Wtorek
11.10.2011
nr 284 (2263 )
ISSN 1734-6827

Hyde Park Corner



Temat: Reminiscencje z szacowania szkód... czyli chłop żywemu nie przepuści

Autor: Meseli  godzina: 21:18
jaki kałach.......toć te filcoki idą spać z kurami. jak całe lato pilnowałem kukurydzy wieczorem w nocy lub rano to żaden ch.j nie wylazł z chałupy żeby chociaż garnkiem postukać. bo po co jak "myśliwe" pilnują. a po odszkodowanie dziad je..ny pierwszy leci. szkoda słów

Autor: maliniak  godzina: 22:14
Ad Meseli I tu byś się zdziwił, mam na wsi rolnika, który jeździł po nocy traktorem i płoszył dziki, strzelał petardami a jak nikogo nie było na wysiadce, robił raban jak nie wiem co... Jego syn przeszedł samego siebie, mimo że uprzedzałem, że będę zboża pilnował w nocy, przylazł ubrany na czarno i łaził po zbożu. Widoczność była tej nocy kiepska, widziałem tylko że się czarna plama po zbożu kręci, ale jak podszedł bliżej to się kapnąłem. Oj, dostał on wiąchę i to niejedną... DB