|
|
Sobota
06.06.2026nr 157 (7615 ) ISSN 1734-6827 Hyde Park Corner Temat: Dom wariatów Autor: August godzina: 00:07 ‘’Niechcem, ale muszem ‘’ - bo te kocopoły Starca to wykwity już raczej chorej wyobraźni. Powojenne obozy pracy w Polsce nie są popularnym tematem historycznym, można być więcej niż zdziwiony, że obozy takie w ogóle istniały. W latach 1944-1950 funkcjonowały one w 206 miejscowościach, zginęło w nich ok. 75 tys. ludzi, w tym 60 tys. Niemców. Przykład z mojego podwórka - taki obóz pracy w Łambinowicach (1945–1946). Był jednym z wielu obozów, jakie polska administracja zorganizowała na Śląsku po II wojnie światowej dla niemieckiej ludności, oczekującej zgodnie z decyzją zwycięskich mocarstw podjętą w Poczdamie – na przesiedlenie w głąb Niemiec. Funkcjonował od lipca 1945 r. do października 1946 r i w tym czasie przeszło przez niego ok. 5–6 tys. osób. Trudne warunki bytowe, głód, choroby oraz złe traktowanie osadzonych ze strony polskich władz obozowych powodowały dużą śmiertelność. Szacuje się, że zmarło ok. 1,5 tys. osadzonych Niemców. Wspólna czesko-niemiecka komisja historyków ustaliła, że w wyniku powojennych wysiedleni z Czechosłowacji zginęło około 30 tyś. Niemców. Podana liczba nie dotyczyła uciekinierów przed Armią Czerwoną, ale przede wszystkim stałych mieszkańców tych ziem – Niemców sudeckich. Przykład ; w czerwcu 1945 r. w miejscowości Postoloprty czescy żołnierze rozstrzelali ponad 760 Niemców. To największa jednorazowa w Europie masakra między II wojną światową a Srebrenicą, gdzie w 1995 r. Serbowie mordowali bośniackich muzułmanów. ''Zabijanie po czesku '' to wstrząsający, pełnometrażowy film dokumentalny z 2010 roku . Produkcja porusza jeden z najbardziej kontrowersyjnych tematów w historii Czech – powojenne, masowe egzekucje i akty okrucieństwa dokonywane przez Czechów na niemieckich cywilach w 1945 roku Autor: WIARUS godzina: 08:40
Autor: August godzina: 09:37 Obstawiam u portalowych bukmacherów że Starzec to produkt nasionek złożonych w macicy za czasów Bieruta. Typowa mentalność post sowiecka (często opisywana terminem Homo sovieticus) . To zespół cech psychologicznych i społecznych ukształtowanych przez dekady życia w systemie totalitarnym. Charakteryzuje się ona brakiem poczucia sprawczości, konformizmem oraz przedkładaniem interesu kolektywu nad wolność jednostki. Zjawisko to szczegółowo badała socjologia i filozofia. Głębszą analizę tego stanu umysłu znaleźć można m.in. w koncepcjach filozofa ks. Józefa Tischnera . Opisuje on - [ polecam ] - istotę Homo sovieticus, w opublikowanym na łamach „Tygodnika Powszechnego” w kwietniu 1990 r. artykule pt.’’ Homo sovieticus – pomiędzy Wawelem a Jasną Górą’’. Ja tu z Nickiem August ex. leśnik, gdy czytam klasykę projekcji Homo Sovieticusa ‘’Zoo w Wwie podlegające Rafałowi znanemu m.in. z tego, że kupił w Niemczech około 100 drzew po 18-20 tys. zł za sztukę, itd. itp. pierdu …. pierdu …. kończy - Szeroki uśmiech’’ . To może zanim uruchomi te propagandowe vel republika szare komórki zajrzy na rodzimy rynek. (lowiecki.plhttps://polskiesolitery.pl/duze-rosliny-xxl-48) Autor: August godzina: 10:10 By w miarę skutecznie polemizować z Homo Sovieticusem kila info prosto od wujaszka gogle. W Polsce cudzoziemcy, w tym obywatele Ukrainy, podlegają odpowiedzialności karnej na takich samych zasadach jak obywatele polscy. Za złamanie prawa grożą im kary od grzywny, przez prace społeczne, aż po karę pozbawienia wolności. Dodatkowo cudzoziemcy mogą zostać ukarani administracyjnie, m.in. poprzez nakaz powrotu (deportację) i zakaz ponownego wjazdu do Polski. Dane przedstawione przez Ministerstwo Sprawiedliwości w parlamencie potwierdzają, że w 2022 roku zapadło blisko 37 tysięcy prawomocnych wyroków skazujących wobec obywateli Ukrainy. Polska karze cudzoziemców (w tym obywateli Ukrainy) na podstawie Ustawy o cudzoziemcach oraz Kodeksu karnego. Kary obejmują grzywny finansowe, decyzje o zobowiązaniu do powrotu (deportację), zakaz wjazdu do strefy Schengen oraz kary pozbawienia wolności. W polskich aresztach i zakładach karnych przebywa obecnie 1313 obywateli Ukrainy. Stanowią oni najliczniejszą grupę wśród wszystkich cudzoziemców odbywających kary pozbawienia wolności w Polsce. Problem to z egzekwowaniem mandatów z fotoradarów od obywateli spoza UE (głównie z Ukrainy i Białorusi) wynika z braku umów międzynarodowych i dostępu do zagranicznych baz danych. Z danych Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego wynika, że kierowcy ci popełniają rocznie ponad 120 tys. wykroczeń, z czego udaje się ukarać zaledwie 3,5 tys. osób. Ci złapani na ‘’suszarkę ‘’ płacą jak za przysłowiowym zborze. Autor: starzec godzina: 11:47 Specjalista od historii, filozofii, socjologii i psychologii się na łowieckim objawił. Piszę o innych homo sowieticus, a sam zaciekłe broni lewaków. Do tego prawnik z Google. Swoją drogą to ten Rafał z drzewami i sianem z Niemiec to musi być chyba opłacany przez opozycję bo nikt inny, nawet spośród takich mędrców jacy są teraz w tym rządzie i tej koalicji, na takie absurdalne pomysły by nie wpadł. Niemcy za darmo nie finansują kampusu Polska. Nawet siano trzeba u nich kupować. Ale konkurencja w wariatkowie jest duża. Nowa viceministra od sportu udzieliła wywiadu i znów podniosła poprzeczkę absurdu. Ma pretensje, że kobieca piłka nożna nie jest tak popularna jak męska. Będzie walczyć z tą jawną dyskryminacja i niesprawiedliwością. Pomyliła przy tym nazwisko trenerki tej kobiecej reprezentacji. To ta sama, która nie wiedziała ile jest województw. Autor: WIARUS godzina: 14:16 Na takie absurdalne pomysły i odkrycia mogą wpaść tylko bardzo prawicowi publicyści i śledczy reprezentujący media w postaci telewizji wPolsce24 czy portalu wPolityce.pl. No i starzec, z czego ubaw mają zwierzęta w warszawskim ZOO ;-))) Proszę przeczytać informację ZOO w tej sprawie na FB - łącze jest w artykule pod obrazkiem. Informacje są interesujące, zwłaszcza dotyczące karmy dla mieszkańców ZOO. (lowiecki.plhttps://natemat.pl/656263,afera-o-siano-z-niemiec-dla-warszawskiego-zoo-prawicowi-sledczy-trafili-kula-w-plot)Autor: starzec godzina: 15:05 Kolejne tłumaczenie, które każe zapytać czy debyylem jest tłumaczący czy chce z odbiorców zrobić debyyli? Objaśnienia tego będzie krótsze niż te wypociny zoo podlegającego geniuszowi z PO czyli Rafałowi. 1 siano to wysuszona trawa, rośliny motylkowe i zioła rosnące na łące. Czyli lucerna jest rośliną motylkową, a wysuszona jest sianem z lucerny. 2 Lucerna rośnie w Polsce i jest uprawiana na około 35 tys ha. Dla zoo w Wwie też wystarczy. Siano z lucerny nie jest aż tak drogie, a do tego zajmuje spora objętość, aby zciąganie go z Niemiec z odległości ponad 1000 km miało jakiekolwiek uzasadnienie ekonomiczne. Tym bardziej z południa Europy przez Niemcy. Żyrafy w stanie dzikim funkcjonują w warunkach słabej, naturalnej roślinności i nie wymagają jakiejś szczególnej karmy. W Afryce nie pasą się na polach lucerny. O tym, że lucerna rośnie u nas wie każdy kto ma jakiś związek z rolnictwem, a reszta może uruchomić wujka G. Reasumując, głupich szukajcie gdzie indziej i im wciskajcie te kity. Chyba, że działa to na tej zasadzie, że woda mineralna np. z Francji jest lepsza niż ta polska. I przepraszam tych wszystkich normalniejszych za tłumaczenie tak oczywistych rzeczy. Krótko mówiąc w łonie tej władzy debyyl debyyla debyylem pogania. |