|
|
Poniedziałek
02.11.2026nr 306 (7764 ) ISSN 1734-6827 Hyde Park Corner Temat: Napaść siepaczy fürera na sądownictwo Autor: August godzina: 09:43 To moim'' też ''zdaniem świetna parafraza słynnego cytatu z Wesela Stanisława Wyspiańskiego („Miałeś, chamie, złoty róg, ostał ci się ino sznur”). W polskiej debacie publicznej to już klasyczna metafora zaprzepaszczenia dziejowej szansy i widowiskowej utraty wpływów przez polityka. Moim „tradycyjnie” nieskromnym zdaniem, zastosowanie ma tutaj zupełnie inna sentencja: Veni, vidi, vici (łac. „Przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem”) – legendarne słowa Gajusza Juliusza Cezara. Jak wiemy, miały one podkreślać nie tyle samo zwycięstwo w bitwie pod Zelą, ile iście ekspresowe tempo, w jakim wódz zakończył tamtą kampanię. I jakże to pasuje do współczesnych realiów! Wtargnięcie do Trybunału Konstytucyjnego z radosnym okrzykiem „idzie prezydent!”, a następnie taranowanie sędzi Korwin-Piotrowskiej, to przecież wręcz doskonały „nawóz obornikowy”, na którym prawoskrętne bractwo może kwitnąć w najlepsze. Prawdziwe wejście smoka, godne rzymskiego imperatora. Do pełni tego patriotycznego uniesienia brakowało chyba tylko tego, by rządowy samolot z prezydentem Karolem Nawrockim na pokładzie wykonał nad Warszawą spektakularną beczkę – ot, tak, profilaktycznie, dla ratowania Ojczyzny przed ostateczną zgubą. Choć sformułowanie „złoty róg” regularnie pada z ust polityków różnych opcji w Sejmie i mediach społecznościowych, w kontekście najnowszych roszad w polskim sądownictwie i Trybunale Konstytucyjnym niesie za sobą wyjątkowo głębokie konotacje. Symboliczna data 13 grudnia 2023 roku, czyli dzień zaprzysiężenia rządu Donalda Tuska, zapoczątkowała przecież wielkie procesy weryfikacji zmian w wymiarze sprawiedliwości. Październikowe i listopadowe manewry w TK – w tym brawurowe działania sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej, nagłe zawieszenie Bogdana Święczkowskiego oraz ta wspomniana, niemal kinowa, nocna interwencja prezydenta Nawrockiego – wywołały falę publicystycznych uniesień. Obie strony politycznej barykady tradycyjnie już rzucają hasłami o „nocy długich noży” i „zamachu stanu”, jakby wymieniały się uprzejmościami przy kawie. W tych ostrych sporach cytat z Wyspiańskiego jest najczęściej celowany w przedstawicieli dotychczasowej władzy, jako złośliwa recenzja utraty kontroli nad kluczowymi instytucjami państwa. I tutaj pojawia się moje skromne spostrzeżenie. Politycy, zajęci przegryzaniem sobie nawzajem grdyk w świetle jupiterów, w tym całym amoku raczą zapominać o drobnej oczywistości: zgodnie z polskim porządkiem prawnym Trybunał Konstytucyjny jest organem niezależnym. Nie podlega on klasycznej kontroli zewnętrznej ze strony innych władz. W świetle Konstytucji RP jest w pełni odrębny i niezależny zarówno od władzy ustawodawczej, jak i wykonawczej – nawet jeśli ta wykonawcza potrafi latać nad nim z gracją myśliwca robiącego akrobacje. Zaryzykuję i Analfabetów od lewa do prawa dopytam . Czy po tak spektakularnych, „lotniczych” popisach polityków w gmachu TK, polskie społeczeństwo jest jeszcze w stanie traktować ten organ poważnie? Co musiałoby się stać, aby odbudować autorytet instytucji, która zamiast stać na straży prawa, stała się areną dla politycznych kaskaderów? Chyba już pora na moje prywatne podsumowanie. Pilotami tych politycznych akrobacji niewątpliwie są Karol i Donald, ale odnoszę wrażenie, że jako kontrolerzy ruchu powietrznego swój sukces mogą tu świętować Władimir i Aleksander. Krajowy konflikt polityczny i kryzys ustrojowy w Polsce, choć napędzane wewnętrzną walką o władzę, w wymiarze geopolitycznym paraliżują państwo. Stają się tym samym darmowym, wysoce efektywnym narzędziem w rękach Rosji i Białorusi do prowadzenia wojny hybrydowej oraz osłabiania pozycji naszego kraju na arenie międzynarodowej. Autor: WIARUS godzina: 09:48 Autor: pięta godzina: 09:57 Po tak wyczerpującym wpisie Szanownego kolegi Augusta pokuśmy się teraz o odpowiedź na takie proste pytanie czy satyryk Andrzej mleczko urodzony w Tarnobrzegu a związany z Krakowem gdzie ukończył architekturę miał rację podpisując pewny wykonany przez siebie rysunek podpisem R E Z Y D E N T ? .Galerie reprezentujące jego bogatą twórczość znajdują się w Krakowie i Warszawie warto to obejrzeć choć raz w życiu ! Autor: August godzina: 11:47 Niemiły „prawym i sprawiedliwym” Pięto !!! Andrzej Mleczko to artysta z mojej bajki. Od dekad bezlitośnie punktuje hipokryzję i absurdy każdej strony sceny politycznej, nie oszczędzając ani rządzących, ani samych wyborców. Słowo „R E Z Y D E N T” ma w polskiej satyrze potężną siłę rażenia przez swoją dwuznaczność. Z jednej strony oznacza pałacowy status głowy państwa, z drugiej – sprowadza tę rolę do lokatora bez własnego zdania i sprawczości. Mleczko po mistrzowsku pokazuje najważniejszy urząd jako fasadę sterowaną z centrali partyjnej. W kontekście obecnych debat prezydenckich ta metafora zyskuje drugie życie. Ja jednak wracam do mojej rozkwitającej miłości do tutejszego Onufrego. Zaczynam podejrzewać naszego wiekopomnego wizjonera o dar jasnowidzenia. Kiedy z właściwym sobie patosem rzucił temat „Napaść siepaczy führera na sądownictwo”, nie doceniłem jego strategicznego geniuszu. Pluję sobie w brodę – z siłą geometrycznego sześcianu – jakimże byłem maluczkim cymbałem! Gdybym zawczasu przewidział jego prorocze wizje o Karolu Nawrockim, który zawracaniem samolotu rzuca wyzwanie prawom fizyki i dyplomacji, potulnie zaprzągłbym się do jego rydwanu. Rydwanu, który miał rozjechać Donalda Tuska jak burą sukę. Miałbym dziś w garści ten mityczny złoty róg! Dzięki legendarnej uprzejmości i wdzięczności Onufrego za solidarność w „świętej wojnie” o gabinet prezesa Bogdana Święczkowskiego, pewnie dostałbym cynk z numerami Totka. Ale gdzież sprawiedliwość? Teraz to Lesław, Igor , analfabeta bfgj i cała ta wybitna ferajna będą pławić się w luksusach, pisać zawiadomienia o „naruszeniu prezydenckiej marynarki” i obmawiać w sieci nocne zgrupowanie przy Alei Szucha. W tym samym czasie światowe media zachwycają się naszym unikalnym wkładem w kulturę prawną – gdzie „przywracanie praworządności” wymaga technik ze szkolnej dyskoteki, a prezes Święczkowski w akcie desperacji ogłasza dni wolne, byle nikt nie wszedł do budynku. Nasi dzielni apologeci z Nowogrodzkiej już pewnie szykują wnioski o rządy techniczne. O innych wyznawcach, płaczących nad losem zablokowanych immunitetów, nawet nie wspomnę. Zazdrość ściska mi gardło, gdy patrzę, jak sprawnie ten cały cyrk kręci się bez mojego skromnego udziału. Autor: bfgj godzina: 12:10 August Mnie proszę do tego nie mieszać. W sprawie przejęcia TK zdania zdecydowanej większości speców od prawa są tak zbieżne i jednoznaczne ,że moje zdanie jest tu zbyteczne. Nigdy nie pojechałbym na taki spęd bez względu kto go organizuje i kto jest poszkodowanym. Mam inne lepsze zajęcia niż demonstracje. Autor: pięta godzina: 13:01 Kolego Auguscie teraz widzę,że przy tych wszystkich przepychankach ta moja jedyna żółta kartka na całym tym "Tematycznym portalu " to pikuś względem wieczności nie po raz pierwszy trzeba by tu napisać,że niektórzy wciąż nie dorośli do normalności i dlatego mamy to co mamy osobników z kilkoma nickami logowanymi z różnych komputerów i tych co to zalogowali się na tym portalu by się dowartościowywać swymi wpisami-anonimy o wiedzy encyklopedycznej posługujący się "myślami " innych ujętych w ich wypowiedziane kiedyś tam słowa bo sami nic ciekawego nie potrafią WYMYŚLIĆ I TYCH "SKRZYWDZONYCH PRZEZ SYSTEM ZRZESZENIA W TAKI CZY INNY WYIMAGINOWANY SPOSÓB , KTÓRZY SAMI JUŻ NIE MAJĄ ALE TEŻ INNYM NIE ŻYCZĄ - ale nigdy nie ma winy po ich stronie I tak tu mamy ,ze merytorycznie i fachowo musisz szukać tu interlokutorów do jakiejś dyskusji gdyż cała reszta to najzwyklejszy i prymitywny bełkot ubrany niejednokrotnie w barwy opluwających się wzajemnie ugrupowań politycznych i aż się dziwię,ze nikt dotąd / z wyjątkiem może wszelkiej maści eko-nawiedzonych nie zainteresował się treścią niektórych zamieszczanych tu wpisów tak od zewnątrz.Pozdrawiam DB Autor: bfgj godzina: 22:14 @domiś2 Jeżeli Sejm wybrał sędziów TK to czy pani Ania może wszystkich zawiesić i powiedzieć nie jesteście sędziami TK? No ale wybrał ich sejm. No ale pani Ania mówi won. No ale sejm No ale pani Ania [ I tak im się nie uda bo prezesa TK wybiera prezydent ] cha cha cha cha |