|
|
Niedziela
26.04.2026nr 116 (7574 ) ISSN 1734-6827 Dyskusje problemowe Temat: Inicjatywa oddolna -warta uwagi Autor: Onufry wuj godzina: 06:17 I tak się kończy "dyskusja" na "portalu lewackim" zwanym przez literówki lub dla ściemy "portalem łowieckim". Merytoryczne i jedyne prawdziwe wskazanie że tylko aktualny rząd D****** T**** aktualnie decyduje o stopniu ochrony zwierząt dziko żyjących w Polsce i nikt inny poza tym rządem nie jest za problemy z wilkami odpowiedzialny - jest usuwane przez cenzora. Godzenie w partię, rząd, socjalizm, sojusze i zwłaszcza w umiłowanego przywódcę 🥴 Zresztą ten rząd D***** T**** w animalsiarsko - ekologiściarskim zacietrzewieniu posuwa się nawet do lekceważenia prawa Unii Europejskiej. Za kilka dni już cały pełny rok minie, jak Unia Europejska na początku maja 2025 roku obniżyła status ochronny wilka. Ale przedstawiciele rządu D***** T**** zakomunikowali, że mimo zmiany prawa unijnego nie będą obniżać statusu ochronnego wilka w Polsce. Nadal wilk jest i będzie wbrew unijnemu prawu "ściśle chroniony" w Polsce. Za nic ten rząd ma nie tylko mienie Polaków - żywy inwentarz wyrzynany przez wilki, nie tylko za nic ma bezpieczeństwo Polaków atakowanych przez wilki, ale nawet za nic ma prawo UE. Wobec tak ostentacyjnego postępowania rządu D***** T**** logicznie wskazałem, że jakiekolwiek publiczne skomlenia do tego rządu nie mają żadnego sensu i jedynym realnym skutecznym działaniem by problemy z hodowanym przez rząd D***** T**** wilkiem się skończyły, jest pozbycie się rządu D***** T**** podczas wyborów w przyszłym roku. No to kasuj cenzurze ponownie, skoro argumentów merytorycznych nie masz i mieć nie możesz... Tylko to ci zostało... I o czerwonej kartce dla wuja nie zapomnij za godzenie w partię, rząd, socjalizm, sojusze i zwłaszcza w umiłowanego przywódcę 🥴 Autor: August godzina: 09:41 To, o czym piszesz - ''oszołomie '', dotyczy jednego z najbardziej gorących sporów na linii rolnictwo/łowiectwo a ochrona przyrody. Emocje są zrozumiałe, bo temat wilka w Polsce od lat polaryzuje opinię publiczną, a ostatnie decyzje na szczeblu unijnym tylko tę dyskusję zaostrzyły. Rzeczywiście, w 2025 roku nastąpił przełom na poziomie unijnym. Po długich debatach i analizach (m.in. w oparciu o dane o wzroście populacji), status wilka w Dyrektywie Siedliskowej został obniżony z ochrony „ścisłej” na „prostą”. Dało to państwom członkowskim zielone światło do łatwiejszego zarządzania populacją, w tym do kontrolowanych odstrzałów. Jednak prawo unijne wyznacza ramy, ale to państwa członkowskie decydują o konkretnych przepisach na swoim terenie. Rząd Donalda Tuska (poprzez Ministerstwo Klimatu i Środowiska) utrzymał ścisłą ochronę wilka w Polsce, argumentując to rolą tego gatunku w ekosystemie. Oznacza to, że mimo unijnego „poluzowania”, w Polsce nadal obowiązują restrykcyjne zakazy. Kwestia ta stała się silnym argumentem politycznym. Z jednej strony mamy środowiska hodowców i mieszkańców terenów wiejskich, którzy odczuwają skutki wzrostu liczby wilków, a z drugiej strony silne lobby proekologiczne. Jedynie wybory parlamentarne będą weryfikatorem tej polityki i jest to logiczny wniosek w systemie demokratycznym. Kolejne pierdy wypisywane tu o Tusku świadczą o kompletnym / kompleksowym skretynieniu adwersarza. Autor: Onufry wuj godzina: 12:11 Nie byłeś w stanie wskazać ani jednego błędu w mojej wypowiedzi, wręcz potwierdzasz to co napisałem... 1. Prawdą jest, że UE od maja 2025 roku obniżyła status ochronny wilka. 2. Prawdą jest, że rząd D***** T**** olał unijne prawo i nadal utrzymuje najwyższy stopień ochrony wilka w Polsce 3. Prawdą jest, że rząd D***** T**** ma głęboko w d**** ochronę tych Polaków, którym zagrażają wilki (bezpośrednio i ich mieniu) z niskich pobudek - by uzyskać liczniejsze głosy wyborcze animalsiarskich socjopatów, którym wilki nie zagrażają. 4. Prawdą jest, że nie ma szans by animalsiarscy lewaccy socjopaci w niecałe półtora roku przestali być socjopatami i zaczęli się przejmować losem tych Polaków którym wilki zagrażają. Zbyt długo trwała hodowla socjopatów przez polskojęzyczną propagandę i zmiany degeneracyjne w ich mózgach są nieodwracalne. I nie ma też szans by D**** T*** i ferajna jego porzuciła głosy wyborcze wspomnianych socjopatów animalsiarskich, którym zawdzięcza władzę. Jedyny realny sposób na unormalnienie relacji państwo - przyroda to odsunięcie w wyborach rządów T**** od władzy Skoro to wszystko prawda, to czemu wyzywasz mnie od "oszołomów" oraz imputujesz "skretynienie"? Nie przebywam w pe*oskich melinach, więc nie wiem - może to są wasze "zwroty grzecznościowe" którymi zwraca się kurtuazyjnie pe*ofil do pe*ofila? |