Piątek
14.08.2026
nr 226 (7684 )
ISSN 1734-6827

Dyskusje problemowe



Temat: Zadania Ministerstwa Środowiska  (NOWY TEMAT)

Autor: Jerzy2021  godzina: 11:29
Zastanawiając się nad aktualną sytuacją związaną z postulowanymi przez organizacje antyłowieckie zmianami w Prawie łowieckim oraz analizując zadania Ministerstwa Środowiska dziwię się, że Ministerstwo to tak słabo współpracuje z myśliwymi, którzy przecież mają rozległą i aktualną wiedzę na temat lokalnego stanu środowiska i wiedzą tą chętnie dzielą się. Informacje te można byłoby wykorzystać do monitorowania stanu środowiska a także edukacji ekologicznej. Myśliwi chętnie podzieliliby się wiedzą na temat ostoi i liczebności zwierząt prawnie chronionych np. niedźwiedzi czy wilków. Dobrze byłoby, gdyby w ramach edukacji Ministerstwo uświadamiało także społeczeństwu, jak ważną rolę pełnią myśliwi dbający o bezpieczeństwo publiczne, interes społeczny i gospodarczy. Zamiast działalności agitacyjnej organizacji antyłowieckich - ich nieprzemyślanych postulatów i braku informacji na temat skutków społecznych i kosztów wdrażania niektórych ich infantylnych propozycji skutkującej polaryzacją i radykalizacją społeczeństwa mielibyśmy sprawną i efektywną współpracę organizacji działających w ramach stabilnego jednego porządku prawnego. O takiej współpracy warto byłoby w naszym wspólnym domu poważnie pomyśleć.

Autor: Dantek  godzina: 12:17
Już pomyśleli i poszli w p.....du Chyba umknęło z pamięci jak to szanowne ministerstwo reprezentowane przez Dorożałę na spotkaniu z gremium polskich profesorów (było ich jak pamietam 9-ciu w tym z PZŁa) i tymi eko oszołomami odnosiło się do merytorycznych wniosków profesorów. Śmiech na sali. Liczyły sie tylko argumentu tych szonów. Skutki społeczne? A w d...ie z nimi - to nie sprawa ministerstwa. Ta klęskę i jej przydu...sa można szpadlem walić po łbach - bez skutku. To oszołomy.

Autor: pięta  godzina: 14:54
Miły kolego o nowym nieznanym mi tu nicku.Odpowiem koledze tylko krótko bo nie zwykłem babrać się w owej brudnej polityce.Pan premier Tusk jeśli w wyborach 2027 myśli o przedłużeniu swych rządów powinien w jak najszybszym czasie dokonać głębokiej rekonstrukcji rządów z pozbyciem się m.in takich "specjalistów " jak pan Mikołaj D,i jemu podobnych fachowców wtedy jego szanse niepomiernie....wzrosną na zwycięstwo !

Autor: Jerzy2021  godzina: 14:58
Zdaję sobie sprawę, że Ministerstwo Środowiska chce zajmować się priorytetowo np. controllingiem księgowym, finansami PZŁ korzystając przy tym z aktywności organizacji antyłowieckich. Dla Ministerstwa to sprawa kluczowa, o czym mówi politolog Mikołaj Dorożała na portalu Olgi Tokarczuk w "Polowaniu na prawdę. O kłamstwach myśliwych z Mikołajem Dorożałą i Radosławem Ślusarczykiem". Wiem o fiasku spotkania z przedstawicielami Komisji Naukowej przy NRŁ. Wydaje mi się jednak istotne przypominanie, czym powinno zajmować się Ministerstwo Środowiska zgodnie ze swoimi zadaniami oraz niewykorzystywaniem konstruktywnego potencjału PZŁ do realizacji tych zadań. Organizacje antyłowieckie nie licząc na wsparcie Ministra nie zgłaszałyby takich postulatów jak np. zakaz stosowania nokto- i termowizji do polowań dla podniesienia poczucia bezpieczeństwa publicznego czy też zakaz wykonywania polowań w pasie 700 metrów od zabudowań, nie licząc się ze skutkami takiego zakazu. Wydaje mi się, że myśliwi powinni ciągle zgłaszać chęć merytorycznej współpracy z Ministerstwem w zakresie realizacji ochrony przyrody, edukacji ekologicznej i uświadamiania społeczeństwu ważnej społecznie roli myśliwych. Powinniśmy o tym mówić uczciwie w terenie lub spotkań z posłami na Sejm RP oraz dokumentować takie spotkania a wówczas także Komisja Naukowa przy NRŁ zyska istotne argumenty do organizowanych formalnie spotkań w Ministerstwie.

Autor: pięta  godzina: 15:44
Sympatyczny kolego o nicku Jerzy2021 nie jest żadną tajemnicą,że pan Ślusarczyk z pracowni na Rzecz wszystkich Żywych Istot spod Bielska Białej jest osobą znaną od lat w środowiskach zajmujących się zagadnieniami owych pseudo ekologicznych działań podobnie jak i niejaki pan Wajrak o którym nieco ucichło od czasu kiedy zaszył się w tej puszczy Białowieskiej.Niech kolega uwierzy mi na słowo bo miałem wątpliwa przyjemność obcowania z tymi ludźmi w nie tak odległej przeszłości i wiem o czym piszę.Dla tych ludzi walka z polskim łowiectwem to ich sposób na życie z tego się utrzymują i egzystują bo niewyedukowane przyrodniczo polskie społeczeństwo z myśliwymi na czele nie potrafi tym ludziom dać stosownego odporu przez co takie pracownie "Niech żyją" itp organizacje mają się dobrze a człowiek odpowiedzialny za łowiectwo i lasy może sobie dowolnie eksperymentować.

Autor: Jerzy2021  godzina: 17:31
Jako myśliwi mamy wcale niezłe publiczne możliwości zajmowania stanowiska wobec surreralistycznych opinii, postulatów i (dez)informacji organizacji antyłowieckich poprzez merytoryczne komentarze np. na portalu You tube lub spotykając się z radnymi czy posłami na Sejm RP. Wygłaszane publicznie nieprawdziwe i zmanipulowane informacje oraz opinie takich organizacji powinny być rzetelnie i odpowiedzialnie komentowane dla ludzi zupełnie niezorientowanych, kochających zwierzęta a wprowadzanych w błąd i podpisujących się w dobrej woli pod petycjami mającymi na celu zmianę prawa łowieckiego. Spotkanie z posłankami/posłami wcale nie jest trudne. Trzeba tylko znaleźć adres biura poselskiego, umówić się na spotkanie ... no i bardzo rzetelnie przygotować do takiego spotkania. To jest bardzo właściwe forum do dyskusji, ponieważ posłanki/posłowie RP podejmują potem w Sejmie decyzje, które nas dotyczą. Dobrze byłoby, aby dysponowali oni prawdziwymi informacjami. Emocjonalne wyśmiewanie aktywistów antyłowieckich, szydzenie bez rozpowszechniania uczciwej, rzetelnej informacji przez myśliwych i sympatyków zrównoważonego łowiectwa są kontrproduktywne.