DZIENNIK
Redaktorzy
   Felietony
   Reportaże
   Wywiady
   Sprawozdania
Opowiadania
   Polowania
   Opowiadania
Otwarta trybuna
Na gorąco
Humor
PORTAL
Forum
   Problemy
   Hyde Park
   Wiedza
   Akcesoria
   Strzelectwo
   Psy
   Kuchnia
Prawo
   Pytania
   Ustawa
   Statut
Strzelectwo
   Prawo
   Ciekawostki
   Szkolenie
   Zarządzenia PZŁ
   Przystrzelanie
   Strzelnice
   Konkurencje
   Wawrzyny
   Liga strzelecka
   Amunicja
   Optyka
   Arch. wyników
   Terminarze
Polowania
   Król 2011
   Król 2010
   Król 2009
   Król 2008
   Król 2007
   Król 2006
   Król 2005
   Król 2004
   Król 2003
Imprezy
   Ośno/Słubice '10
   Osie '10
   Ośno/Słubice '09
   Ciechanowiec '08
   Mirosławice '08
   Mirosławice '07
   Nowogard '07
   Sieraków W. '06
   Mirosławice '06
   Osie '06
   Sarnowice '05
   Wojcieszyce '05
   Sobótka '04
   Glinki '04
Tradycja
   Zwyczaje
   Sygnały
   Mundur
   Cer. sztandar.
Ogłoszenia
   Broń
   Optyka
   Psy
Galeria
Pogoda
Księżyc
Kulinaria
Kynologia
Szukaj
autor: Stanisław Pawluk27-03-2018
Uważaj co mówisz!

W dniu 22 marca 2018 w II Wydziale Karnym Sądu Rejonowego we Włodawie ogłoszono wyrok uznający winnym, członka Okręgowej Rady Łowieckiej w Chełmie i prezesa Koła Łowieckiego "Szpak" w Dorohusku Andrzeja B., dwukrotnego pomówienia kolegi z koła o kłusownictwo w trakcie obrad Walnego Zgromadzenia Członków Koła. Sąd dość łagodnie potraktował oskarżonego warunkowo umarzając postępowanie na okres jednego roku próby oraz zasądził 300 złotych na rzecz pomocy postpenitencjarnej i około 150 złotych kosztów sądowych.

Andrzej B. nie nazwał myśliwego wprost kłusownikiem, ale dwukrotnie bezpodstawnie zarzucił mu wykonywanie polowania niezgodnie z przepisami i nazwał to kłusownictwem. Takiego określenia nie zastosował jednak w stosunku do swojego zachowania, polegającego na nie ujawnieniu pozyskanego przez siebie dzika i wpisaniu go w książce ewidencji dopiero po dłuższym czasie, w wyniku nacisków ze strony kolegów. A z wpisów w książce wynika, że w dacie wykonywania polowania Andrzej B. nie był w ogóle wpisany do książki pobytu myśliwych na polowaniu indywidualnym.

Sprawa Andrzeja B. jest obecnie w gestii Głównego Rzecznika Dyscyplinarnego, po już prawie dwóch latach od ujawnienia tego przewinienia łowieckiego. Za to myśliwy z tego samego koła, który ujawnił wyżej opisane polowanie Andrzeja B., był już parokrotnie szarpany przez prokuratora, policję i Okręgowego Rzecznika Dyscyplinarnego PZŁ w Chełmie Pawła Kunza, spolegliwego wobec członka Okręgowej Rady Łowieckiej. W tym samym czasie sądy powszechne zdążyły wydać już kilka wyroków wobec tego myśliwego, w tym jeden przywracający mu członkostwo w kole, po którym Andrzej B. z zarządem koła zdążył ponownie wykonać procedurę wykluczenia go z koła, co doprowadziło do ponownego procesu w sądzie powszechnym.

Jak z powyższego wynika, łowiecki wymiar (nie)sprawiedliwości skutecznie osądza szarych myśliwych ale dla działaczy ma zupełnie inny czas i sposób traktowania. Członkom władz, a zwłaszcza członkom Okręgowych Rad Łowieckich, jak choćby w opisywanym przez nas przypadku Eugeniusza Terefenki z ORŁ w Koszalinie, czy Andrzeja B., aktualnie uznanego przez sąd winnym, najwyraźniej rzecznicy i sądy łowieckie sprzyjają.

Nic więc dziwnego, że w mediach pojawiają się nagłówki ze słowami "pokrętna" albo "pijana" w odniesieniu do łowieckiej sprawiedliwości.




27-03-2018 15:30 faun.of.king Na ustach niemal całej Polski nazwisko Eugeniusz Terefenko nie raz się pojawiało, nie dajmy się zwieść jego zasługom choćby w nadaniu najwyższego odznaczenia łowieckiego jakim jest ZŁOM. Czy on się tamu człowiekowi należy czy nie nie będę się w tym temacie wypowiadał, pewne jest jedno, że zachowanie tego człowieka szczególnie w ostatnich latach jest nie tylko karygodne ale całkowicie niedopuszczalne i jako przedstawicie Okręgowej Rady Łowieckiej nie powinien reprezentować myśliwych i stać na miejscu przestrzegania zasad etyki i tradycji, skoro on sam tego nie przestrzega nie powinien tam zajmować jakiegokolwiek miejsca. Mam nadzieję że obecne przepisu szczególnie w zakresie deubecyzacji odsuną tych ludzi daleko od sprawowanych przez nich funkcji społecznych. Może czystka i odsunięcie tych ludzi od władzy coś zmieni w naszym stowarzyszeniu bo w przeciwnym wypadku pozostanie tylko i wyłącznie rozwiązanie PZŁ.

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Copyright(c) 2001-2018 P&H Limited Sp. z o.o.