DZIENNIK
Redaktorzy
   Felietony
   Reportaże
   Wywiady
   Sprawozdania
Opowiadania
   Polowania
   Opowiadania
Otwarta trybuna
Na gorąco
Humor
PORTAL
Forum
   Problemy
   Hyde Park
   Wiedza
   Akcesoria
   Strzelectwo
   Psy
   Kuchnia
Prawo
   Pytania
   Ustawa
   Statut
Strzelectwo
   Prawo
   Ciekawostki
   Szkolenie
   Zarządzenia PZŁ
   Przystrzelanie
   Strzelnice
   Konkurencje
   Wawrzyny
   Liga strzelecka
   Amunicja
   Optyka
   Arch. wyników
   Terminarze
Polowania
   Król 2011
   Król 2010
   Król 2009
   Król 2008
   Król 2007
   Król 2006
   Król 2005
   Król 2004
   Król 2003
Imprezy
   Ośno/Słubice '10
   Osie '10
   Ośno/Słubice '09
   Ciechanowiec '08
   Mirosławice '08
   Mirosławice '07
   Nowogard '07
   Sieraków W. '06
   Mirosławice '06
   Osie '06
   Sarnowice '05
   Wojcieszyce '05
   Sobótka '04
   Glinki '04
Tradycja
   Zwyczaje
   Sygnały
   Mundur
   Cer. sztandar.
Ogłoszenia
   Broń
   Optyka
   Psy
Galeria
Pogoda
Księżyc
Kulinaria
Kynologia
Szukaj
autor: Stanisław Pawluk17-10-2018
Elektroniczny przestępca?

W czasach, gdy dowód osobisty można mieć na telefonie komórkowym, z którego także można dokonywać operacji finansowych, Polski Związek Łowiecki skupiając się na tworzeniu ustaw zabezpieczających intratne stołki, zupełnie pomija istotne dla łowiectwa problemy. Dążąc do posiadania monopolu na wszystko co jest związane z łowiectwem wymusił - jak twierdzi łowczy Koła Łowieckiego nr 48 "Ponowa" we Włodawie Lucjan Pełech - stosowanie przez koło swego programu komputerowego do obsługi dokumentacji koła, który wręcz zachęca do różnego rodzaju krętactw.

Na przykład program nakazuje dodatkowo zatwierdzić w ciągu kilku dni polowanie indywidualne w książce ewidencji, po czasie wpisanym jako jego koniec. W tym czasie można zmieniać ilości strzelonej zwierzyny, czas końca polowania i liczbę strzałów, mimo że data/godzina końca polowania wpisane do książki już minęła. Takie rozwiązanie daje nieuczciwym myśliwym świetne narzędzie, żeby po rozebraniu tuszy dzika i zdeponowaniu jej w zamrażarce, zatwierdzić koniec polowania bez żadnego pozyskania, ale gdyby zostali nakryci, dokonają "legalnego" dla PZŁ zatwierdzenia polowania, wpisując strzelenie dzika. Ciekawe jak to "zatwierdzenie" miałoby być realizowane zdaniem PZŁ w książce papierowej, bo w świetle obowiązującego obecnie rozporządzenia MŚ książki ewidencyjne papierowe i elektroniczne traktowane są jednakowo.

Ten właśnie program wciskany kołom przez ZO PZŁ zaprowadził jednego z myśliwych na ławę oskarżonych. W tym przypadku znaczącą rolę odegrało włączenie się w konflikt w kole komendanta Państwowej Straży Łowieckiej w Lublinie, wyjątkowa niewiedza i złośliwość zarządu koła oraz skostniałe przestarzałe spojrzenie na aktualne nowoczesne uwarunkowania, w których zaprzestaje się stemplowania dokumentów, a rachunki rozlicza się przy pomocy kliknięcia w klawisz.

Kodeks Karny w art. 115 § 14 definiuje co jest dokumentem: Dokumentem jest każdy przedmiot lub inny zapisany nośnik informacji, z którym jest związane określone prawo, albo który ze względu na zawartą w nim treść stanowi dowód prawa, stosunku prawnego lub okoliczności mającej znaczenie prawne.

Tadeusz Łobacz to doświadczony myśliwy. Gdy zobaczył na swoim palmtopie wystawiony dla niego w programie PZŁ dokument pod nazwą "Pozwolenie na wykonywanie polowania indywidualnego" zapakował palmtopa w kieszeń, broń do samochodu i udał się w knieję. Za kolejnym wypadem udało mu się strzelić lisa. Ten łowiecki sukces najwyraźniej wzbudził zazdrość "kolegów" zwłaszcza, że Tadeusz Łobacz nie krył krytycznych uwag na temat okoliczności zastrzelenia kolegi na polowaniu, wyłudzania dopłat nienależnych, itp. W tym kole nietrudno o krytyczne uwagi jeżeli kilku członków poprzedniego zarządu jest już po wyrokach, a aktualnie prowadzone jest śledztwo, w którym jednym z wątków jest pobieranie przez koło dopłat unijnych na poletka uprawne nie będące we władaniu koła i do tego z rosnącym na nich 25-letnim lasem.

W dniu 12 października 2018 r. w Sądzie Rejonowym we Włodawie odbyła się pierwsza rozprawa Tadeusza Łobacza obwinionego o nieposiadanie papierowej wersji "odstrzału". W tym samym dniu w Sądzie Rejonowym w Biłgoraju odbywała się już kolejna rozprawa o pobicie na służbie funkcjonariusza Państwowej Straży Łowieckiej, która toczy się bez zupełnego wsparcia ze strony przełożonych pobitego na służbie, a komendant Jarosław Kieraga wybrał udział w rozprawie przeciwko myśliwemu oskarżanemu przez PSŁ, a nie w rozprawie przeciwko sprawcy pobicia swojego podwładnego.

Oto dość szczegółowa relacja video z rozprawy:






20-10-2018 22:23 Wiesław ad.Bayerischer Gebirgsschweisshund. No i zostałem zaszufladkowany. Co ma tu do tego mój staż łowiecki? Potrafię słuchać i wyciagać wnioski, jeżeli adwersarz mówi logicznie. Jeszcze raz powtarzam, że ta cała chistoria nie powinna tu mieć miejsca. Przecież to żer do wszystkich naprawiaczy, w tą czy też w drugą stronę. Prawo jest niedopracowane i z tąd to wszystko wynika. Co z tego wyniknie, zobaczymy. DB Wiesław
20-10-2018 18:20 Bayerischer Gebirgsschweisshund 
Panie Wiesławie patrząc na datę 1977 rok mam ‘’raczej ‘’pewność że z niejednego pieca jadł Pan ten łowiecki chleb . Ja zaczynałem swą przygodę z polowaniem dekadę wcześniej przed Panem a łowczy występujący przed sądem i co też istotne przed kamerą zapewne mieści się gdzieś pomiędzy naszymi datami .


Nawet ostatnia Pana wypowiedz potwierdza moje poprzednie wzburzenie gdy Pan pisze ‘’Wypowiedzi łowczego, proszę mi wybaczyć są naprawdę nie na poziomie, kręci się w zeznaniach raz wie, raz nie, a to mu kazali, a to nie itp. Po co mu to?’’ .


I tym się różnimy i to zasadniczo . Bo ja nie doszukałem się żadnych niedorzecznych kompromitujących tego przede wszystkim człowieka a przy okazji łowczego wypowiedzi. Odpowiada na pytania sędziego . Raz mu tylko sędzia zwraca uwagę że odbiega od tematu przesłuchania . I raz sędzia tylko dokonuje dopytania jego odpowiedzi . Dla mnie wykładnią poziomu jego merytorycznych wypowiedzi jest odczytany stenopis przez sędziego po jego przesłuchaniu .


Teraz wiem że nie mam nawet od Pana prawa oczekiwać . Chociażby z racji tylko Pańskiego doświadczenia życiowego . Że nie będzie Pan wypisywał podobnych kocopołów . Z całym szacunkiem przypomnę Panu w’’literze obowiązującego nas prawa’’ nie doszuka się Pan nawet wzmianki że odstrzał z podpisami i pieczątkami skopiowany i przesłany na smartfona jest równoważny - odstrzałowi w identycznej formie na papierze.


Z całą dozą mojej dobrej woli jeśli nawet to co oglądamy w materiale wideo było jakaś forma programu pilotażowego . To oprócz numeru odstrzału Pan Tadeusza Łobacza nie miał wiedzy na jakie gatunki zwierza ma prawo polować . Odstrzał był ‘’surówką ‘’ - pieczątki nie są istotne po właściwej rejestracji w systemie - przyjmując że to druk ścisłego zarachowania . Jednak brak podpisu na użytek pociągnięcia do odpowiedzialności wydającego - łowczego prezesa - dyskredytuje taki odstrzał jako dokument.


Osobiście jestem gorącym orędownikiem książek elektronicznych czego dałem tu swoimi wpisami dowód wielokrotnie . Uważam że ten odstrzał winien stać się i to w trybie pilnym w formie elektronicznej wprowadzony . Jednocześnie nie omieszkałem swoimi tu wpisami przestrzec przed zagrożeniami stosowaniem książki elektronicznej zanim nie została usankcjonowana przez MŚ. Wiem – wiem bo nie raz tu doświadczyłem jak przed czymś tu przestrzegasz - to oszołomiona rewolucja odbiera cię jako przeciwnika.
20-10-2018 14:37 Wiesław  Szanowny Kolego (Panie) Bayerischer Gebirgsschweisshund. Nigdy nie pisałem pod Twoim adresem /kąsliwych/ uwag więc nie rozumiem z kąd taki ton. Nie pisałem, że bankowy wydruk komputerowy jest środkiem płatniczym tylko potwierdzeniem jakiegoś faktu. Tylko tyle i aż tyle. Bo jeżeli koło korzysta z elektronicznej książki i myśliwy dostał do niej kody, to oznacza, że zarząd taką formę zaakceptował i ja prowadzi. W tym momencie powinna byś skasowana wersja papierowa ksiązki, gdyż nie można prowadzić jednocześnie elektronicznej i papierowej, bo to stwarza tylko bałagan. Faktem jest, że przepisy wprowadzające formę elektroniczną są mówiąc oględnie niedopracowane, właśnie m.innymi dlatego łowczy wystawia dodatkowo odstrzały w wersji papierowej pomimo, że widzę je dużo wcześniej.Czy to wystarczy by można wtedy już polować, tego nie jestem pewien i mam nadzieję, że ta rozprawa da w tym temacie odpowiedź. Pisałem, że się śmieje i jednocześnie płaczę, w tym kontekscie, że sprawa ta nigdy nie powinna wyjść na zewnątrz tylko mozna to było załatwić na poziomie koła. Jak mają odbierać nas na zewnątrz, widząc do jakich absurdów dochodzi już na tym najniższym etapie. Wypowiedzi łowczego, proszę mi wybaczyć są naprawdę nie na poziomie, kręci się w zeznaniach raz wie, raz nie, a to mu kazali, a to nie itp. Po co mu to? Teraz, po nagłośnieniu stał sie sensacją i hitem, a wypowiedzi jakie są w tym temacie można sobie poczytać. - DB Wiesław
19-10-2018 18:53 Bayerischer Gebirgsschweisshund Panie  Kiryk proszę nie konfabulować - na BG też się znam . Ta szlachetna rasa zdycha gdy jej się przytrafia taki przewodnik jak Pan .
19-10-2018 15:07 kiryk Miałem posokowca bawarskiego. Znakomity w dochodzeniu postrzałków, ale tylko po moich strzałach. Potrafił mojego postrzałka znajdywać nawet po 24 godzinach. Inaczej z postrzałkami innych myśliwych , bo olewał je ciepłym moczem, dosłownie. Jechałem 120 km na wezwanie, idziemy na miejsce strzału, widzę świeżą farbę tętniczą, a on biega wokół mnie, obsikuje najbliższe drzewo, szczeka jakby chciał powiedzieć, że tylko mnie kocha i ma w nosie innych myśliwych. Nic z nim nie zarabiałem, więc oddałem psa teściowi, emerytowanemu piekarzowi w trzecim pokoleniu, myśliwemu, ale już nie polującemu. Teraz pies wyleguje się na kanapie, ale jak teść czyta o łowiectwie w internecie to poszczekuje, wyraźnie żądając, żeby coś od niego napisać. A teść pisze co zrozumie z tego szczekania.
19-10-2018 10:54 Bayerischer Gebirgsschweisshund Panie Wana gdy Pan pisze ‘’Inny ktoś ocenił, że było zgodne z zapisami prawa. Nikt tego nie rozsądził i nie rozsądzi, więc to puste gadanie.’’ To mnie się już nawet nie chce odpisywać Panu jak trafnie to określił Pan S P w stylu ‘’Sztuka dla sztuki i samouwielbienia.’’


Skasowane dwa wpisy Pana Artura Jesionowicza są namacalnym dowodem intencji właściciela portalu by funkcjonowało tu - to właśnie puste gadanie , Nie potrafi Pan wskazać jakiegokolwiek zapisu w prawie stanowionym jako kontrargument na przytoczone przez Pana A J paragrafy z konkretnym datowaniem .


Panie Stanisławie Pawluk zanim kolejny raz zaczniesz ad persona czynić wycieczki do mojej osoby . Oświadczam Panu że jestem za stary lis i to nie ten upolowany przez Tadeusza Łobacza który ‘’ nie krył krytycznych uwag na temat okoliczności zastrzelenia kolegi na polowaniu’’ . Panu i wszystkim tu jeszcze niedoliskom proponuje bardzo uważnie wysłuchać fragmentu ...25 20 - 32 50 …



Pan Mecenas obrońca Tadeusza Łobacza dokonuje klasycznego dla takich spraw ‘’odwracania kota ogonem ‘’ . Zadawaniem kolejnych sugerujących coś sądowi do ostatecznej oceny - czytaj wyroku pytań ..... nakreśla zaplanowana linię obrony .


Czy sąd przychyli się do takiej argumentacji ?.


To nie jego klient ponosi odpowiedzialność wykonywania polowania bez obowiązujących go dokumentów . Ale [naiwnie sugeruje ] to system informatyczny powinien być obwiniony . Brnie dalej ...który to metodą nakazową został wprowadzony decyzja władz związku w Kole Łowieckim nr 48 "Ponowa" we Włodawie . I to nie Tadeusza Łobacza powinno się pozwać przed temidę. Tylko decydenta na szczeblu Z O który naraził Pana T Ł na tak poważne nieprzyjemności .

19-10-2018 10:54 Artur Jesionowicz „Literalne czytania przepisu prawa nie jest jego wykładnią”.

Szanowny Wano, skąd wziąłeś tę epokową paremię prawniczą :-)?
18-10-2018 23:44 Artur Jesionowicz Wpis usunięty administracyjnie. Przyczyna: post o negatywnym wydźwięku personalnym wobec innego uczestnika forum.
18-10-2018 23:35 Wana BG, pisałem, żeby słuchać od 32:00, a nie od 32:18.
AJ, a co w praktyce oznacza, że że było niezgodne z zapisami prawa?
Inny ktoś ocenił, że było zgodne z zapisami prawa. Nikt tego nie rozsądził i nie rozsądzi, więc to puste gadanie.
18-10-2018 23:32 Artur Jesionowicz Wpis usunięty administracyjnie. Przyczyna: post o negatywnym wydźwięku personalnym wobec innego uczestnika forum.
18-10-2018 23:10 Artur Jesionowicz „... i wiele innych kół przed 1 kwietnia 2018 r. robiło to samo”.

To Panie wana jeszcze raz...

Jeżeli przed 1 kwietnia 2018 r. koło korzystało z książki elektronicznej, ale jednocześnie jakiś krasnoludek (powiedzmy – łowczy) przepisywał wszystko do wersji papierowej, całość była lege artis. Jeżeli jednak funkcjonowała wyłącznie książka elektroniczna, było to niezgodne z zapisami prawa.

Niech zgadnę – Ty dalej swoje.

********

ORD, ORD, ORD....:-) ORD nigdy nie będzie wdrażał postępowań przeciwko zarządom kół (zresztą w Pezetele nie ma odpowiedzialności zbiorowej). Choćby ten zarząd nie wiadomo co czynił. Cały PZŁ stoi zarządami kół. Swoich się nawet nie stresuje, a co dopiero mówić o innych sprawach...

Podobnie GRD... Nigdy nie wdroży postępowania przeciwko Zarządowi Głównemu (przeciwko panu Jenochowi również), mimo że łowczym okręgowym w Warszawie prawdopodobnie jest osoba, która nie powinna piastować tej funkcji. Ktoś ją posadził na tym fotelu. Ja - nie.
18-10-2018 21:33 Stanisław Pawluk Najgorsze i najgłupsze jest pisanie w sytuacji gdy się nie załapało kto, kogo i do czego przymusił. Cały słowotok można wówczas o kant stołu pobić. BG w takiej sytuacji nadrabia trywialnym słownictwem a i tak nic rozsądnego do dyskusji nie wnosi. Sztuka dla sztuki i samouwielbienia. Kolejny raz zachęcam do czytania i oglądania ze zrozumieniem.
18-10-2018 20:18 Bayerischer Gebirgsschweisshund Panie Wana mimo trzykrotnej próby naświetlenia Panu powodu postawienia w stan oskarżenia przez Pana AJ - Tadeusza Łobacza . Brniesz w teoretyczne rozważania. Eksponując obsesyjnie uboczną tematykę któryą niby to zajmuje się sąd .


Terminy które przedstawia Panu A J a którymi sąd się nie zajmuje jeszcze w gorszym świetle stawiają postępowanie Tadeusza Łobacza. Czy to do Pana Wany nadal nie dociera? .


To akurat o co mnie Pan pyta używając zwrotu [[[ zmusił ]]] dokładnie brzmi 32:00 - 32:30 min ‘’ nas zmuszono do rejestrowania pozyskanej zwierzyny rozliczenia finansowego kola ‘’.

I czego w tym słowie[[[ zmusił ]]] Pan się doszukał nagannego . Panie Wana to psi obowiązek koła i nikogo do tego nie ma potrzeby zmuszać . Nikt nikomu tu łaski nie robi .


Jeśli w Kole Łowieckim nr 48 "Ponowa" we Włodawie takiej rejestracji nie prowadzono to fakt wymuszenia pisze się na plus działalności w zakresie nadzoru ze strony Z O .


Jeszcze raz przypomnę - fakt posiadania takiego czy innego oprogramowanie do prowadzenia ‘’gospodarki łowieckiej ‘’ nie jest przedmiotem postępowania sądowego . To jedynie fantazja wybitnego redaktora .Który nadaje dramaturgi opisanemu zdarzeniu . By chociaż kilku pozbawionych analitycznego oceniania faktów miało możliwość powygłupiania się kretyńskimi wpisami w tym portalu.

18-10-2018 16:36 Wana Literalne czytania przepisu prawa nie jest jego wykładnią. Od kwietnia 2014 r. moje koło korzysta z książki elektronicznej i wiele innych kół przed 1 kwietnia 2018 r. robiło to samo. Oczywiście byli tacy, co donosili do ORD o nielegalności takich książek, ale postępowania były umarzane, bo nawet poziom wiedzy rzeczników dyscyplinarnych był wystarczający dla zajarzenia, że przepisu nie można czytać literalnie. Podobnie może być z odstrzałem elektronicznym, bo ORD już umorzył postępowanie i jest wysoce prawdopodobnym, że SR we Włodawie uniewinni oskarżonego.
18-10-2018 15:57 Artur Jesionowicz Podobnie może być z upoważnieniem. Dzisiaj sytuacja bez papierowej wersji jest niedopuszczalna. "Jutro", po zmianie prawa, może już być... dopuszczalna. Ale trzeba najpierw to prawo zmienić.
18-10-2018 15:53 Artur Jesionowicz Jeżeli przed dniem 1 kwietnia książka elektroniczna prowadzona była jako jedyna, sytuacja była niezgodna z prawem. Dzisiaj, tzn. od 1 kwietnia, może być już prowadzona jako jedyna.
Za trudne pewnie do zajarzenia, co?
18-10-2018 15:02 Wana BG, wg łowczego PZŁ "zmusił" koło do korzystanie z programu, 32:00 - 32:30 min. nagrania. A przedstawiając sprawę karną na kanwie programu PZŁ, autor artykułu nie ma prawa do oceny tego programu? Co jest "krętactwem" w stwierdzeniu autora, że program nakazuje dodatkowo zatwierdzać wpis w książce ewidencji w ciągu kilku dni po polowaniu indywidualnym, czego w żaden sposób nie da się zrobić w książce papierowej? Jak już Kolega ubolewa z powodu krytyki programu PZŁ, to może nam wyjaśni podstawy prawne "zatwierdzania" wpisu lub korygowania wpisu po godzinie końca polowania, ze szczególnym wyjaśnieniem sposobu wykonywania takiej operacji w książce papierowej.



AJ, właśnie chodzi o okres sprzed 1 kwietnia 2018 r., kiedy to PZŁ oferował kołom książkę elektroniczną http://www.lowiecki.pl/felietony/tekst.php?id=395, a "znawcy", również na portalu, dawali "śpiewki" o nielegalności takiej książki.
18-10-2018 14:36 Artur Jesionowicz „AJ, jakbym słyszal wcześniejsze śpiewki, że jak książka, to tylko papierowa”.

Hm...

„Art. 42b. 1. Termin rozpoczęcia i zakończenia oraz [...] podlega wpisowi w książce ewidencji pobytu na polowaniu indywidualnym, którą są obowiązani prowadzić dzierżawcy i zarządcy obwodów łowieckich, w postaci PAPIEROWEJ lub ELEKTRONICZNEJ, dla każdego obwodu'”

Wana, w tej wersji art. 42b posiada brzmienie dopiero od dnia 1 kwietnia 2018 r. Tak więc „wcześniejsze śpiewki” były ze wszech miar uzasadnione. Nie wiedziałeś o tym :-)?
18-10-2018 13:29 Bayerischer Gebirgsschweisshund Panie Wana
Proszę śmiało wskaż Pan gdzie kot po moim wpisie ma ogon - masz Pan pojęcie czego dotyczy sprawa przed sądem powszechnym - meritum nie stanowi książka elektroniczna !
18-10-2018 13:05 Wana BG, co akapit to krętactwo i odwracanie kota ogonem.
AJ, jakbym słyszal wcześniejsze śpiewki, że jak książka, to tylko papierowa.
18-10-2018 12:57 Bayerischer Gebirgsschweisshund Ilość krętactw w materiale wstępnym do zaprezentowanego materiału wideo równoważą pokrętne już tu komentarze. Pokrętne twierdzenie, że to monopolista - czytaj PZŁ – ponoć na łowczym Koła Łowieckiego nr 48 "Ponowa" we Włodawie wymusił – czy oby na pewno – wydawanie odstrzałów w formie elektronicznej.


Zbyt wielu jest tu myśliwych mających do czynienia z oprogramowaniami komputerowymi ułatwiającymi gospodarowanie w kole by łyknęli tego typu idiotyzm. Okazuje się ze jednak są – sadząc po komentarzach.


Apogeum krętactwa w materiale wstępny jest opis oprogramowania . Które nakazuje dodatkowo zatwierdzić w ciągu kilku dni polowanie indywidualne w książce ewidencji . Po czym mamy asa serwisowego rodem z kortów Wimbledonu – ‘’ w świetle obowiązującego obecnie rozporządzenia MŚ książki ewidencyjne papierowe i elektroniczne traktowane są jednakowo ‘’.


Łowczy Lucjan Pełech przed sądem zeznaje że dysponuje oprogramowaniem do prowadzenia ‘’gospodarki łowieckiej ‘’ . W którym to nie wykluczam, że mogą znajdować się treści kwestionowane przez wybitnego redaktora. Ale już krętactwem nazywam wprost – sugerowanie czytelnikom, że to oprogramowanie jest jednocześnie książką elektroniczną ‘’pobytu w łowisku ‘’.


Jeśli nawet przyjmiemy że jakaś jego część ‘’ oprogramowania ‘’ spełnia tę funkcję. To mamy tu przykład absolutnej transparentności w PZŁ. Gdyż Tadeusz Łobacz miał również pełny wgląd do dokumentacji prowadzonej przez Łowczego Lucjana Pełecha z racji chociażby nabytej wiedzy o numerze odstrzału .


Przypomnę - Łowczy Lucjan Pełech zapewniał sąd że to jego działka za indywidualnym kodem dostępu . Trzyma to się’’ kupy’’ w świetle obowiązującego nas RODO .


Jeśli oprogramowanie wciskane kołom przez ZO PZŁ zaprowadziło jednego z myśliwych na ławę oskarżonych. To wybitny redaktor przywiódł nas nad urwisko gdzie tylko krok do absurdów. Jeśli mam odwagę przywoływać kolejny epokowy cytat; ‘’skostniałe przestarzałe spojrzenie na aktualne nowoczesne uwarunkowania’’ .To zapytam - o czym za wyjątkiem populistycznych hasełka – Pan redaktor pisze . A na tym tle na jaki oczekuje odzew - o to przykłady z moim komentarzem . Odzwierciedlają one poziom wiedzy i kultury osobistej – jak i nastawienie do konstruktywnej dyskusji .


Pan Husky - zawsze światłość z jego wypowiedzi epatowała . Bez wątpienia napiętnował Tadeusz Łobacza który pomylił zielony kwit do lasu ze smart fonem . Może to ta nowoczesność spowodowała jego pomroczność jasną.


Pan NowaEra podejrzewam, że ma już problemy z prostatą – usprawiedliwiam nie trzymanie moczu.


Pan faun.of.king zacnie się zachował modląc się w intencji i pomyślność trwania tego modelu .


Pan Nathan Forrest daje kolejne dowody na kompletną niewiedzę o Polskim Łowiectwie .


Załzawionemu Panu Wiesławowi z racji że staż w tym związku ma zacny też odpowiem pytająco . W ilu takich lub podobnych rozprawach Pan uczestniczył ? . Gdyby była to cyfra opiewająca na kilka tysięcy takiej cenzurki łowczemu Lucjanowi Pełechowi byś Pan tu nie wystawił. Zdaje sobie Pan sprawę ilu krotnie przed sądem przerywa się procedurę, bo zeznający nie potrafi wyksztusić z siebie sensownego zdania. Może jednak napisz Pan, wprost – co Pana tak rozśmieszyło. Bo mnie autentycznie śmieszy ten Pana wydruk bankowy. Przelej Pan pieniądze na konto Media Markt wydrukuj a następnie idź zapłać tym papierem za telewizor.


Tą samą drogą rozumowania pokrętnego podążył nasz umiłowany redaktor wklejając cytuję; ‘‘ Kodeks Karny w art. 115 § 14 definiuje, co jest dokumentem: Dokumentem jest każdy przedmiot lub inny zapisany nośnik informacji, z którym jest związane określone prawo, albo, który ze względu na zawartą w nim treść stanowi dowód prawa, stosunku prawnego lub okoliczności mającej znaczenie prawne.’’


Pana wydruk zgadza się będzie dokumentem w prawie bankowym jak i handlowym . Jednak w handlowym bez siły sprawczej . Identycznie jak dokument w smar fonie w prawie łowieckim .


Za to Pan Artur Jesionowicz dokonał w pierwszej kolejności wybiegu na miarę Pana Kononowicza twierdzą, że najlepiej jakby nic nie było. Następnie tradycyjnie rozbłysnął kagankiem oświaty w stosunku do ciemnogrodzian .


Zupełnie osobną kwestią - uważam, że najistotniejszą i bardzo zastanawiającą - jest już samo miejsce ‘‘sąd powszechny ‘’rozstrzygania o winie . Jak i zaangażowanie się komendant Jarosława, Kieragi występującego w roli oskarżyciela myśliwego przez PSŁ.


Capi mi tu racjonalnym zastosowaniem powiedzenia Marszałka Piłsudskiego gdy go zapytał hrabia Skrzyński o program założycielski jego partii politycznej.
Piłsudski odpowiadający …. Najprostszy z możliwych . Bić … k u r. w y i złodziei, mości hrabio.
A ja parafrazując kolejny cytat z Marszałka … Model wspaniały, tylko ludzie ….k u r. w y.

18-10-2018 11:46 Artur Jesionowicz Poza tym przypomnijmy, że sprawa dotyczy przede wszystkim strzelenia... lisa. W moim widzeniu modelu łowiectwa w Polsce, które od dłuższego czasu prezentuję ( http://lowiectwookiemartura.blogspot.com/2016/05/zarys-modelu-owiectwa-w-polsce-po.html ), jest taka propozycja:

8) Dziki, drapieżniki i pióro (być może poza bażantami i kuropatwami) wyjęte z reżimu planowania. Ewidencjonowanie wyłącznie ich pozyskiwania.

18-10-2018 11:41 Artur Jesionowicz Przypomnę:

Gdyby odstrzelono... odstrzały, jak sugerowałem to pięć lat temu ( http://forum.lowiecki.pl/read.php?f=21&i=81559&t=81016 ), tej sprawy by w ogóle nie było.
18-10-2018 11:39 Artur Jesionowicz "A mądrzy mówią, że liczy się nie tylko litera prawa ale i duch prawa".

Tak mówią tylko ci, którzy usprawiedliwiają naruszanie zapisów prawa.

Tam, gdzie naruszane jest prawo, rozpoczyna się bezprawie.
18-10-2018 11:38 Artur Jesionowicz "Prawo Łowieckie znajduje się w epoce kamienia łupanego".

Podzielam pogląd z lekką modyfikacją:

Prawo Łowieckie znajduje się w epoce głębokiej komuny, z jaką mieliśmy do czynienia w Polsce m.in. w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku.

18-10-2018 11:35 Stanisław Pawluk A mądrzy mówią, że liczy się nie tylko litera prawa ale i duch prawa. Prawo Łowieckie znajduje się w epoce kamienia łupanego.
18-10-2018 11:34 Artur Jesionowicz Prezentuję pogląd, że zacytowane zapisy prawa łowieckiego w sposób jednoznaczny rzecz określają - tylko w formie papierowej upoważnienie może być ważne i... poważne.
18-10-2018 11:31 Artur Jesionowicz Jeszcze raz:

§ 22.
2. Upoważnienie jest drukiem ścisłego zarachowania i jest wydawane na jeden obwód łowiecki w dwóch egzemplarzach, po jednym dla myśliwego oraz dla dzierżawcy lub zarządcy obwodu łowieckiego.
18-10-2018 11:29 Artur Jesionowicz Nie bardzo wiem, nad czym tu można by dyskutować, skoro sprawa jest prosta jak drut.

Ustawa:

Art. 42
8. Do wykonywania polowania indywidualnego jest wymagane, poza dokumentami określonymi w ust. 2, pisemne upoważnienie wydane przez dzierżawcę lub zarządcę obwodu łowieckiego.

Art. 42b
2. W przypadku pozyskania zwierzyny na polowaniu indywidualnym myśliwy jest zobowiązany odnotować ten fakt w posiadanym upoważnieniu do wykonywania polowania indywidualnego:
1) w odniesieniu do zwierzyny grubej – przed podjęciem czynności transportowych;
2) w odniesieniu do zwierzyny drobnej – niezwłocznie po zakończeniu polowania.

Rozporządzenie:

§ 22.1. Polowanie indywidualne jest wykonywane w celu wejścia w posiadanie zwierzyny, którą określa upoważnienie do wykonywania polowania indywidualnego, zwane dalej "upoważnieniem".
2. Upoważnienie jest drukiem ścisłego zarachowania i jest wydawane na jeden obwód łowiecki w dwóch egzemplarzach, po jednym dla myśliwego oraz dla dzierżawcy lub zarządcy obwodu łowieckiego.
3. Wydane upoważnienie może zostać przedłużone tylko jeden raz.
4. Myśliwy przekazując do punktu skupu tusze zwierzyny pozyskanej na polowaniu indywidualnym, okazuje egzemplarz upoważnienia osobie prowadzącej punkt skupu celem dokonania stosownej adnotacji.
5. Myśliwy jest obowiązany zwrócić wydającemu upoważnienie po jego wykorzystaniu lub utracie przez nie terminu ważności lub przedłożyć mu upoważnienie, na jego żądanie, w celu dokonania korekty (wykreślenie zwierzyny do odstrzału) w przypadku zrealizowania planu pozyskania danego gatunku zwierzyny.
6. Wzór upoważnienia stanowi załącznik nr 1 do rozporządzenia.
18-10-2018 07:22 tjarek AD Wiesław. Jeżeli łowczy, wypisując odstrzał, zaznaczył w systemie okienko "wydaj myśliwemu", to myśliwy po zalogowaniu się do systemu może zobaczyć: numer odstrzału, obwód na który jest wydany, datę ważności i zwierzynę, na którą może polować. Jest to tylko informacja a nie żaden dokument. Nie można tego wydrukować (chyba, że Prt Scr) Nie ma tam żadnego podpisu, czy też pieczątki. Moim zdaniem, nie jest to dokument w rozumieniu ustawy PŁ czy rozporządzenia MŚ. Poza tym łowczy, w każdym momencie może taki odstrzał cofnąć, poprzez wykreślenie zwierzyny. Powoływanie się na taki "dokument" przed sądem uważam za mocno naciągane. Myśliwy, prawdopodobnie sprowokował Zarząd do działania i teraz poniesie tego konsekwencje.
18-10-2018 00:33 Nathan Forrest Dlatego lepiej za tygodniowke nawet dwie w roku wydzierzawic ( lease ) od farmera farme lub teren do polowania na lowiectwo samemu lub z kolega, czesto sa to ziemie daleko od miejsca zamieszkania farmera, I tam w oparciu o konkretne zapisy lease bawic sie w lowiectwo.Bez takich historii jak ta.A jak teren fajny , to wziasc na 10 lat I za zgoda farmera I zgodnie z lease, gospodarowac w lowisku, jak juz ktos chce prawie - jak w Polsce - polowac.Postawic ambonki, domek przenosny czy przyczepe kempingowa itd.
17-10-2018 23:50 Artur Jesionowicz A łowczy? Łowczy jak łowczy - takich jak ten w reportażu, w kołach łowieckich mamy na pęczki.
17-10-2018 23:48 Artur Jesionowicz Gdyby odstrzelono... odstrzały, jak sugerowałem to pięć lat temu ( http://forum.lowiecki.pl/read.php?f=21&i=81559&t=81016 ), tej sprawy by w ogóle nie było.
17-10-2018 22:44 Nathan Forrest Na marginesie:3 kadencje pod rzad byc lowczym w kole lowieckim to przesada. Moze czas oddac funkcje Lowczego kola mlodszym Kolegom i mysliwym w kole , niech wprowadzaja elektronike.Niech sprobuja tego "chleba".Stol przecie wspolny jest!
17-10-2018 22:26 Nathan Forrest Nie znam programu komputerowego PZL, ale jezeli np. Lowczy kola zostaje pozbawony kontroli nad odstrzalami, to jednego dnia nie chialbym byc lowczym w kole.Po co ta funkcja, jak program ja wykonuje sam w kwestii wydawania odstrzalow..Ciekawe tez, czy odpowiada za bledy? Byc moze jest obcja kontroli Lowczego , w przedmiocie wydawanych przez program odstrzalow ( a np. w/w Lowczy jej nie zna, nie umie korzystac )- tego nie wiem? Czy sa przepisy martwe w PZL - sa! Czy sa sprzeczne przepisy, o tej same randze prawa, co pozwalaja I tak jak chce mysliwy, I jak chce lowczy, tego tez nie wiem? Jezeliby by tak bylo, to wine wylacznie za to ,ponosi ZG PZL!!!
17-10-2018 21:56 Nathan Forrest Problem w tym, by sprawdzic co mowia przepisy lowieckie.Nie znam obecnego prawa lowieckiego w Polsce. Nie sadze, zeby byl to jednak problem sprawdzic.W kole widac jakas " wojenka" jest.I to jest niepotrzebne. Gdyby jednak byla niescislosc, lub balagan w przepisach, to "Jaja trzeba urwac ZG PZL " za tolerowanie przepisow sprzecznych, narazajacych zwyklego mysliwego na problem, a w gospodarce lowieckiej- na brak kontroli planow lowieckich kol w Polsce w kwestii odstrzalow.Jezeli zas to ZK dal " ciala" winien byc odwolany na NWZCK za brak znajomosci przepisow lowieckich.I wtedy bedzie posmiewiskiem na cala lowiecka Polske.
17-10-2018 21:41 Wiesław ad.tjarek. Robiąc np. wydruk z konta otrzymujesz papier na którym jak byk pisze, że jest to wydruk elektroniczny i nie potrzebuje stempla ani podpisu. W tym przypadku powinno być tak samo. Czysta logiga, no ale może się myle...
17-10-2018 21:36 Wiesław Panie Stanisławie. Co by nie było ale ta rozprawa doprowadziła mnie do łez ze śmiechu, ale i rozpaczy. Wierzyć się nie chce, że istnieją tacy łowczowie. Przecież ten łowczy osadził się w realiach zeszłego stulecia i ciężko mu się przestawić na rzeczywistość. Jeszcze ta straż łowiecka? Ręce załamać. Bardzo jestem ciekaw epizodu tej sprawy, bo nie sądzę, by sędzia też miał opaski na oczach
17-10-2018 21:26 Nathan Forrest Na zdrowy rozum Lowczy ma racje.Jezeli jednak prawo przewiduje forme elekroniczna odstrzalu wg hasla(to ktos to musi zatwierdzac).To przykro, ze ZK nie potrafi dogadac sie z mysliwym w kole ( I wzajemnie ).Byc moze zagraly emocje:"kto wazniejszy I czyja racja".Lowczy powinien kontrolowac odstrzaly.Nie wiem, czy system elekroniczny zwalniala z kontrasygnaty Lowczego,ale zeby isc z tym do sadu na kolege w kole to niesmaczne.Rzecznik lowiecki nie byl zainteresowany sprawa,to po co zajmuje sie tym PSL. Lowiectwo w Polsce staje sie nie przyjemnym hobby, gdy w kole takie historie maja miejsce.Wspolczuje.Atmosfera w kole musi byc do 4 lier, a ZK powinien byc oceniony przez Kolegow mysliwych za nie zalatwienie tej sprawy wewnatrz kola. ( Np.przez sprawdzenie stanu prawnego chociazby w PZL tej " hipotetycznej historii", i dopiero rozwazenie, co dalej"
17-10-2018 20:50 faun.of.king Wszystko zależy od mądrości ludzi a nie od ślepo postawionej pieczątki na druku. Czy my się cofamy do tyłu , do ery Flinstona?
Raz się mów o wpisach elektronicznych a z drugiej strony twardo trzyma się wersji papierowej. Czegoś tu nie rozumiem.
17-10-2018 20:47 faun.of.king Boże drogi, strzeż nas od głupoty takich łowczych w kołach łowieckich, wskaż dla nich drogę światłości płynącej od Organów nadrzędnych Polskiego Związku Łowieckiego i od ludzi mądrością słynących i szacunkiem innych ludzi.
Święty Hubercie Ty widzisz wszystko i wiesz o wszystkim ty kierujesz ręką myśliwych i dajesz rozum naszym władzom w kole łowieckim, zarządzie okręgowym i zarządzie głównym. Strzeż nas od takich ludzi by nigdy więcej nie zajmowali oni żadnych funkcji w PZŁ i nigdy więcej nie traktowani byli tak jak powinien być traktowany człowiek myślący.
Boże kochany Ty to wszystko widzisz , Ty słyszysz nasze wołanie o rozsądek i mądrość, Boże drobi spraw by tacy ludzie nigdy więcej nie szkodzili innym , swoim kolegom i sami odsunęli się od władzy, która tak mocno ich pociąga, która w ich duszę wlewa sączącą truciznę i jad który wypala zdroworozsądkowe myślenie.
Boże i Ty św. Hubercie strzeż nas i nasz Polski Związek Łowiecki przed takimi ludźmi.
AMEN.
17-10-2018 20:35 tjarek Ciekawe jakie będzie rozstrzygnięcie, skoro w rozporządzeniu ministra jest podany wzór druku upoważnienia, a na nim miejsce na podpis i pieczątki dzierżawcy. Czy wyświetlony na ekranie palmtopa druk upoważnienia bez podpisów i pieczątek jest ważny? Koledzy Hasky i NowaEra- trochę szacunku dla siwej głowy. O tym, czy ten Pan powinien być łowczym czy nie, decydują członkowie jego koła. Skoro jest łowczym 3 kadencję, to chyba im pasuje. Wam nic do tego.
17-10-2018 15:36 NowaEra Jak tylko popatrzyłem na tego łowczego z ,,epoki kamienia łupanego" to wymiękłem.No a jak go posłuchałem, to o mały włos się nie posikałem. Szkoda komentować, ale ten typ nie tylko, nie nadaje się na łowczego, ale i nie powinien być nawet myśliwym.
17-10-2018 13:01 Husky Jeeezu, ale ciemnogród...
Widać, że czas zatrzymał się w tym kole - "...bez kakakasku nie wolno wchodzić..."

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Copyright(c) 2001-2018 P&H Limited Sp. z o.o.