strona główna forum dyskusyjne


























Zdjęcia ostatnio dodane



Strzelony podczas porannego podchodu .D.Blis nr.11 05-09-2014r.
07-09-14 12:51
autor: Basior 1
07-09-14 12:04
autor: fotogamrat
07-09-14 12:04
autor: fotogamrat
07-09-14 12:04
autor: fotogamrat
07-09-14 09:38
autor: sebastian m
06-09-2014 Jeszcze się rozkręca60-lecie Wojskowego Koła Łowieckiego 219 Trop w Koszalinie. Darz Bór.
07-09-14 09:38
autor: sebastian m
07-09-14 09:38
autor: sebastian m
06-09-14 13:35
autor: sumada
06-09-14 12:33
autor: Basior 1
06-09-14 12:21
autor: HAMEL
Widzieliście kiedyś coś takiego ?????? Przecież to  jest młody byczek , a nie można się doliczyć co on ma na głowie. Darz Bór.
06-09-14 11:19
autor: Basior 1
06-09-14 09:24
autor: fotogamrat
06-09-14 09:24
autor: fotogamrat
06-09-14 09:24
autor: fotogamrat
06-09-14 09:24
autor: fotogamrat
06-09-14 08:38
autor: Rajmund Raczyński
06-09-14 07:48
autor: Kal.30-06
05-09-14 22:27
autor: fotogamrat
05-09-14 22:08
autor: fotogamrat
05-09-14 22:08
autor: fotogamrat
Jak Tatko powiedział, tak było: "Synek, dziki na 99.9% będziesz widział..." Mało tego... najpierw strzeliłem lisa a po 20 minutach kabana... Później złom wręczony przez Tatę i odegranie dzika i lisa na rozkładzie. Darz bór!Rogacz strzelony 20 sierpnia podczas porannego podchodu.
05-09-14 22:08
autor: fotogamrat
05-09-14 20:50
autor: FrYcU
05-09-14 20:50
autor: FrYcU
05-09-14 20:50
autor: FrYcU
05-09-14 20:50
autor: FrYcU
Kolejny wyjazd i kolejny dzik.Przed dwoma tygodniami miał wiele szczęścia i uszedł z życiem.Znając miejsce jego dziennego zalegania,wystarczyło czekać na dzień ze sprzyjającym wiatrem i ...wyszedł z trzcin pod lufę na 50 kroków.Po komorowym strzale przebiegł jeszcze dobre 100m i spisał testament.Waga w skupie 79kg,szabelki po 17cm.Na wrześniowe dziki poluje się najłatwiej.Pierwsza próba polowa mojej bawarki Weny.Pancio trochę pomagał...i  udało się odnależć dziczka 44kg.Trzeba będzie regularnie ćwiczyć.O 19ej z kawałkiem rozpoczęły się łowy. Muszę przyznać, że nieco za późno. Mamuśka z 5 warchlakami zwiewała już z pola. No nic, widocznie tak miało być. Spokojnym krokiem poszedłem na ambonę. Otwierając drzwi, narobiłem nieco hałasu, który obudził dzika leżącego w trzcinowisku tuż  za amboną. Pokręcił się kilka minut łamiąc trzcinę to tu, to tam. Kwadrans później w lunecie miałem rudą przecherę. Chciałem strzelić go śrutem, czekałem jednak zbyt długo, mój lis szybszym krokiem zwiał w przeciwną stronę. Nawet na kulowym dystansie nie chciał się zatrzymać. Na nic się zdało cmokanie, a nawet gwizdanie... Jakieś 2 min później coś trzasnęło, coś chrupnęło i dziczek jak z pod ziemi stał 20m od ambony. Komorowy strzał położył kabana w ogniu. O 20.30 , po patroszeniu, wróciłem do polowaczki. Pół godziny ciszy, po której usłyszałem charakterystyczne tuptanie. Jaźwiec szturmował ambonę. Poległ jakieś 5m od niej. Znowu nastała cisza. Lustrując pole dostrzegłem sporego dziczka, idącego w moim kierunku. Już go widziałem jak leży... Nagle coś mu odbiło, wysadził jak oparzony. Zanim zabrałem karabin, był już pod amboną. Konkretnym susem przeskoczył nad moim kabanem, mignął w szkle lunety i zniknął w trzcinowisku. O dziwo nawet mi serce szybciej nie biło, tak jakbym wiedział, że tak musiało być. Przed 22 pojawił się rudzielec, który cholera wie jak i gdzie, rozpłynął się w powietrzu, a ja wraz z jego zniknięciem zakończyłem łowy. Krótkie, lecz pełne emocji polowanie, przy akompaniamencie ryczących byków, z łowieckim sukcesem, na długo zapadnie w mojej pamięci. I o to chyba chodzi w tym wszystkim, o te wspomnienia i opowiadania... DB!
05-09-14 20:46
autor: fuksiarz
05-09-14 20:38
autor: fuksiarz
05-09-14 17:32
autor: Adrianooo
05-09-14 17:16
autor: kp44
05-09-14 17:16
autor: kp44

Wróć do wyboru galerii <<poprzednie     następne>>

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
P&H Limited Sp. z o.o.