strona główna forum dyskusyjne


























Zdjęcia ostatnio dodane



Kończy się lato. Pardwy górskie zaczynają bieleć, muszą zdążyć przed jesiennymi śniegami.
04-09-14 08:31
autor: rales
03-09-14 21:17
autor: skuter1233
03-09-14 21:17
autor: skuter1233
03-09-14 21:17
autor: skuter1233
03-09-14 21:17
autor: skuter1233
Radość uzasadniona.Darz bór.Kolejna już ambona,zbudowana wspólnymi silami z kol.Wojtkiem.W.która tym razem będzie pilnować zasiewu rzepaku.(19.08.14)Drugi poranek,ten sam rewir,tym razem dziki już nie "zaspały"Idąc dalej w odległości ok.300m na pobliskiej łączce widzę kozę z kożlakiem i kozła,postanawiam się mu przyjżeć z bliska.Podchód,lornetka do oczu i  rozpoznaję dość słabego widłaka.W czoraj go tu nie widziałem.Decyzja jest tylko jedna.Strzał i rogacz wali w ogniu,radość duża,ponieważ bardzo długo szukałem,przebierałem i już myślałem że,w tym sezonie zostanę bez kozła.Św.Hubert wynagrodził moją determinację i cierpliwość.(21.08.14)Z żoną i 2,5 letnim synkiem Konradem wybraliśmy się na grzybki,przy okazji sprawdziliśmy lizawkę czy jest zaopatrzona w sól.(25.08.14)A to już efekt końcowy.Teraz tylko czekać aż rzepak wzejdzie i można zasiadać(22.08.14)
03-09-14 21:15
autor: Jednotykowiec
03-09-14 21:15
autor: Jednotykowiec
03-09-14 21:15
autor: Jednotykowiec
03-09-14 21:15
autor: Jednotykowiec
03-09-14 21:15
autor: Jednotykowiec
 dzisiaj tylko 2 :)Takie widoki trafiają się w łowisku :D Kontemplacja, grzyby i owoce - czego dusza zapragnie :DDzik strzelany wieczorem 02-09-2014 na terenie obwodu sąsiedniego koła. Myśliwi słyszeli tylko uderzenie kuli. Na zestrzale nie znaleźli nic - ani farby ani kości. Przekonani o trafieniu zadzwonili z prośbą aby sprawdzić efekt strzału. Po podłożeniu na trop Arti z miejsca skierował się w stronę bagienka porośniętego łozami. Gęsta roślinność wymusiła pracę luzem i kontrolę poczynań psa tylko za pomocą Astro. Po wykoniu pętli i przejściu przez dwa łany kukurydzy około 1 km dalej w trzecim łanie Artus zgłosił rannego odyńca. NIebezpieczeństwo pracy w nocy w kukurydzy i brak szans na zakończenie poszukiwań spowodowały,że odwołałem psa i zadecydowałem o podjęciu poszukiwań rano. Ponowne podejście do postrzałka zakończyło się odnalezieniem odyńca w barłogu i dostrzeleniem. Widok tabakiery odwracającej się w moją stronę na bliskim dystansie, gdy mnie usłyszał - bezcenny :D Waga 110 kg, postrzał w prawy tylny bieg tuż nad stawem kolanowym. Wieczorem i rano pies pokonał łącznie 6.5 km.Nawet nie mogę tego nazwać pracą. Dzik strzelany wieczorem na brzegu łanu żyta. Po strzale gwałtownie zawrócił i ruszył w stronę stojącej nieopodal kukurydzy niknąc strzelcowi z oczu. Na zestrzale brak farby. Z kolegą z sąsiedniego koła umówiłem się na rano. Okazało się,że wycinek został w życie, na brzegu kukurydzy około 50 metrów od zestrzału. Strzał idealnie komorowy. Farba pokazała się po ok. 20 metrach. Arti nawet nie zdążył rozgrzać tłoków i było po wszystkim.Przerwa w  czasie dewizówki na rogacze. Od rana sprawdzaliśmy wątpliwe strzały. Jedno czyste pudło, drugi to obcierka - mimo kilku kilometrów w nogach nie udało się nawiązać kontaktu z rogaczem.
03-09-14 21:02
autor: Paweł.S
03-09-14 14:42
autor: Ławny
03-09-14 14:42
autor: Ławny
03-09-14 14:42
autor: Ławny
03-09-14 14:42
autor: Ławny
W lipcu zasilił nas kolejny domownik - Xavier Anons vel Mauser :) Spotkany w marcu strzelony w sierpniu .wiek ok 7 lat6 rogacz w sezonie 5 w gościach .lewa szydło prawa ?strzał na ok 100 m 6,5 x 55 Rws ks
03-09-14 14:42
autor: Ławny
03-09-14 13:25
autor: Pablo77
03-09-14 13:25
autor: Pablo77
03-09-14 13:25
autor: Pablo77
03-09-14 13:25
autor: Pablo77
strzelony o god 18 45  waga 18 kg Drawskie Serengeti :-)Darz BórBiałe renifery, łosie czy daniele wyglądają nieco dziwnie, ale mają niezaprzeczalną zaletę: z daleka widać miejsce trafienia. Cielaczek przeszedł 150-180 metrów, chociaż w komorze zostało tylko pół serca. Reszta serca oraz oba płuca leżały na zestrzale.. Nie pokażę zdjęcia drugiego połcia, bo zaczerwieniło by się w komentarzach. Strzelałem z pożyczonego sztucera w kalibrze 300 win mag, wziąłem go z myślą o dalekim strzale, przy wietrze, do wielkiego byka.. Żeby nie było: zdjęcie zrobił syn, ja byłem gotów do poprawienia strzału.Wypłynęliśmy na morze zapolować na edredony i inne kaczki morskie, ale nie odważyliśmy się strzelać: wokół nas zaczęła buchtować WATAHA KASZALOTÓW, a podobno nie lubią huku..
03-09-14 13:25
autor: Pablo77
03-09-14 12:36
autor: Basior 1
03-09-14 12:36
autor: Basior 1
03-09-14 08:20
autor: rales
03-09-14 08:17
autor: rales
Wypłynęliśmy na morze zapolować na edredony i inne kaczki morskie, ale nie odważyliśmy się strzelać: wokół nas zaczęła buchtować WATAHA KASZALOTÓW, a podobno nie lubią huku..Wypłynęliśmy na morze zapolować na edredony i inne kaczki morskie, ale nie odważyliśmy się strzelać: wokół nas zaczęła buchtować WATAHA KASZALOTÓW, a podobno nie lubią huku..Wypłynęliśmy na morze zapolować na edredony i inne kaczki morskie, ale nie odważyliśmy się strzelać: wokół nas zaczęła buchtować WATAHA KASZALOTÓW, a podobno nie lubią huku..Wypłynęliśmy na morze zapolować na edredony i inne kaczki morskie, ale nie odważyliśmy się strzelać: wokół nas zaczęła buchtować WATAHA KASZALOTÓW, a podobno nie lubią huku..
03-09-14 08:17
autor: rales
03-09-14 08:17
autor: rales
03-09-14 08:17
autor: rales
03-09-14 08:17
autor: rales
02-09-14 23:40
autor: fotogamrat

Wróć do wyboru galerii <<poprzednie     następne>>

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
P&H Limited Sp. z o.o.