strona główna forum dyskusyjne


























Galerie ostatnio dodane



JELEŃ BYK
JELEŃ BYK POZYSKANY PRZEZ KOL RAFAŁA DOBRZYKOWSKIEGO  W KOL  ŁOW '' SZARAK '' W MIELESZYNIE WAGA W SKUPIE 140 KG II KL WIEKU11-11-2007 Smuczyn "DROP" 21 :))
Kolejne polowanie zbiorowe w kole łowieckim DROP w Kazimierzu Biskupim. Pogoda do południa była wręcz wyśmienita, Św Hubert był łaskawy dla Nas w tym dniu. Zapraszam do obejrzenia galerii. Kot & Kogut
Polowanie wymienne Koła Łowieckiego Darzbór w Szczecinku w Kole Bażant w DobrzycyKolejny orężny odyniec na rozkładzie:-))
Pozyskany Odyniec
11-11-07 16:59
autor: Pablo77
11-11-07 16:59
autor: espoir
11-11-07 16:03
autor: bartekd
11-11-07 12:43
autor: Maksym
11-11-07 12:23
autor: wojtek01
Polowanie Hubertowskie 2007
Sztandar KŁ HUBERTUS w Morągu
4.11.2007 r. w Kościele Podwyższenia Krzyża Świętego w Miłakowie, odbyła się uroczysta Msza Hubertowska połączona z poświęceniem sztandaru KŁ HUBERTUS w Morągu. We mszy uczestniczyli przedstawiciele okręgowych władz PZŁ, lokalnych władz samorządowych, fundatorzy sztandaru, członkowie sąsiednich kół łowieckich oraz myśliwi z HUBERTUSA wraz z rodzinami. Nadanie sztandaru odbyło się w pałacu w Wojciechach. 
Zapraszam do obejrzenia galerii.
Darz BórPolowanie 10.11.2007
Dzisiejsze polowanie odbyło się na obwodzie 61. 23 strzelby, 4 mioty, 20 strzałów, na pokocie 2 łanie i ciele. Dziki zaszyły się chyba na obrzeżach lasu korzystając z stojącej jeszcze gdzieniegdzie kukurydzy, natomiast we wszystkich miotach były jelenie. Pogoda bardzo dobra - wytrzymało bez opadów, tylko na zakończenie zaczęła sie zmieniać na ....dobrą... Sypnęło bardzo obficie i gwałtownie śniegiem, jakby ktoś dmuchawą rozpylał....styropian. 
Polowanie udane, w miłej i sympatycznej atmosferze.
Darz Bór.Hubertus 2007
10 października 2007
Hubertus w Kole Łowieckim "DIANA" w WarcinieKonkurs Pracu dzikarzy - Piotrków 2007
11-11-07 10:46
autor: Zygmunt W
10-11-07 22:58
autor: Pawka
10-11-07 22:28
autor: madma
10-11-07 19:34
autor: fotolas
10-11-07 18:37
autor: MARS
Integracyjny Hubertus 2007
Co to za bok???
Witam. Mam takie pytanie co to za broń, chciałem się o niej czegoś bliżej dowiedzieć. Wiem tylko że ti IŻ z 1961 r.50 LAT KOŁA ŁOWIECKIEGO "ŻBIK"
Mój towarzysz WNK wabi się Maks
KŁ HUBERTUS-wystawa łowiecka
Od 8 do 18 listopada 2007 w Domu Kultury w Mieszkowicach (zachodniopomorskie) jest czynna wystawa,poświęcona KŁ HUBERTUS z Mieszkowic.Okazja niebagatelna.60-lecie powstania koła.Zgromadzenie eksponatów,wyeksponowanie ich dla przeciętnego śmiertelnika oraz stały nadzór nad wystawą, świadczą o ogromnym zaangażowaniu kolegów z tego koła.Fachowość organizacyjną widać na każdym kroku.Organizują fantastycznie polowania,organizują fantastycznie wystawy,to mogę sobie tylko wyobrazić jak o'k zorganizują obchody 60-lecia powstania ICH koła.A to już niedługo.Polecam obejrzenie zorganizowanej i już czynnej wystawy.Jest na co popatrzeć.Fotki oddają tylko część rzeczywistości.Pozdrawiam serdecznie.DB
10-11-07 16:33
autor: Zygmunt W
10-11-07 15:37
autor: Lewandowski M
10-11-07 00:37
autor: Basior 1
09-11-07 20:24
autor: rutekr
09-11-07 16:17
autor: Bukiet
Hubertus w WKŁ"Orzeł" w Świnoujściu
POLOWANIE HUBERTOWSKIE Kł MEWA Milicz
POLOWANIE HUBERTOWSKIE  Koło łowieckie Mewa Milicz w dniu 03,11,2007r. W pierwszym miocie padło 12 dzików  . Król strzelił jelenia byka i dzika jest to Kolega Marcin Calow. POLOWANIE HUBERTOWSKIE
W DNIU 3 LISTOPADA  ODBYŁO SIE W MOIM KOLE POLOWANIE HUBERTOWSKIE  W 5 MIOTACH POZYSKANO 1 ŁANIA JELENIA 2 DANIELE BYKI I 2 LISY KÓLEM POLOWANIA ZOSTAŁ KOL DANIEL DOBRZYKOWSKI ŁANIA JELENIA I DANIEL BYK VI C E KRÓLEM KOL PIOTR MALICKI  DANIEL BYKPolowania w Klimontowie
Polowania w Klimontowie ,Wojewodztwo Dolnoslaskiewrześnień, październik....
09-11-07 14:26
autor: Maksym
09-11-07 13:46
autor: hubert50
09-11-07 11:47
autor: Pablo77
08-11-07 22:33
autor: Klimontów
08-11-07 19:58
autor: Szort
Socjalizacja - poznajemy swiat :)
zwierzyna
sezon 2007
W galerii tej prezętuję moje sukcesy łowieckie w sezonie 2007 

06.04.2007    z sześciu dzików, które udało mi się podejść wybrałem najmniejszego- przelatek płci męskiej. Strzał oddałem z około 120 metrów. Dziczek padł w ogniu.

21.04.2007    dzik- przelatek strzelony z podchodu godzina 5 rano. Waga dzika 30 kg- ten sam rocznik, co jego poprzednik:) Takich pięknych poranków wszystkim Kolegom życzę:)

30.04.2007 dzik -przelatek waga 37 kg. Zachodząc na ambonę zauważyłem dwa dziki na polu ( jeden mały drugi dużo większy ). Podszedłem je na 60 metrów. Rozłożyłem podpórkę pod strzelbę i  byłem gotowy do strzału- dziki buchtowały i nie interesowały ich moje podchody. Próbowałem mierzyć w mniejszego, który cały czas chował się za sylwetką większego ( nie potrafiłem ocenić płci tego dużego dzika ). Moje zawahanie i brak doświadczenia spowodowało że dziki niespodziewanie szybkim krokiem ruszyły ku rokietnikowi na skraju pola. Gdy w lunecie miałem uchwyconego małego dzika pech chciał że nie miałem kulochwytu i takim to sposobem musiałem zabezpieczyć broń i wrócić na ambonę.  
Postanowiłem po kilki minutach podejść skrajem lasu w miejsce zejścia dzików. Gdy byłem w tej okolicy nagle usłyszałem łamiące się gałęzie. Uklęknąłem i schowałem się w rowie. Szybko zmniejszyłem krotność w lunecie- na 3 gdyż dziki były bardzo blisko mnie.
Po 15 minutach nadsłuchiwania o godzinie 0015 spostrzegłem te same dwa dziki 50 metrów od mojej pozycji na otwartym polu. Oddałem celny strzał do małego dzika który tym razem nie miał tak dużo szczęścia:). 

W piątek rano ( 11.05.2007 ) objechałem łowisko. Na sektorze nr 6 ( Kazimierz Biskupi ) wytropiłem dzika. Spory pojedynek zbuchtował pole ziemniaków. W drodze powrotnej wstąpiłem do Łowczego Koła. Dostałem odstrzał na 4 dzika w tym sezonie. Kolejnego dnia wczesnym rankiem zasiadłem z ojcem w rzepaku nieopodal pola ziemniaków. Około 5 rano, gdy już zbieraliśmy się do domu ( rozładowaliśmy strzelby i wypuściliśmy psa z samochodu ) w rzepaku około 300 metrów od nas spostrzegliśmy wychylający się duży gwizd dzika. Pech chciał że to dzik zobaczył nas jako pierwszych i po chwili ruszył w kierunku lasu. Mogliśmy tylko przyjrzeć się uniesionemu do góry chwostowi. 
Kolejnego dnia ( 13.05.2007 ) już o 0300 byliśmy już na zasiadce na ambonach. Bardzo szybko zrobiło się jasno. O godzinie 0500 spostrzegłem około 500 metrów w zbożu schodzącego z pola znajomego mi dzika. Nie zastanawiając się długo zszedłem szybko z ambony i w półprzysiadzie podchodziłem skrajem lasu w kierunku powoli idącego dzika. W trakcie podchodu zmieniłem krotność lunety na 3x ( myślałem że nie zdążę złapać go na polu i będę musiał strzelać między drzewami ). Cały czas widziałem tylko chyb dzika unoszący się ponad zboże. Gdy byłem już na wprost niego –dzieliła nas odległość maksymalnie 15 kroków,  uklęknąłem pod drzewem i złożyłem się do strzału. Dzik nie zwietrzył mnie bo stałem idealnie pod wiatr ( wiało z pola na las ). Prowadziłem go w lunecie kilkanaście sekund- dzik szedł do mnie na sztycha. Dwa metry przed skrajem lasu, zwierz zatrzymał się i nasłuchując skręcił łeb delikatnie w prawo. Gdy w lunecie ujrzałem błyszczący się oręż w tym momencie oddałem strzał za ucho. Przerepetowałem sztucer i podszedłem do dzika. Byłem tak szczęśliwy że uklęknąłem przy dziku i półszeptem wypowiedziałem słowa „ dzięki Ci Św. Hubercie”.

25.05.2006 Dzik -przelatek strzelony z 80 metrów o 04 20. Kolejna wyprawa na polowanie zakończona sukcesem

23.06.2006  odstrzał rogacza - selekcyjnego.  O godzinie 0420 zauważyłem młodego rogacza na skraju lasu. Był to rogacz,  którego razem z tatą widzieliśmy poprzedniego poranka- zły wiatr spowodował że nie mogliśmy do podejść. 
Dziś podeszliśmy go na 60 metrów. Strzał oddał mój tata, ale z mojej broi :) 

30.06.2007 dzik- przelatek strzelony o 23.45.  W trakcie podchodu na ambonę spostrzegłem 3 równe dziki, które ściągały kłosy pszenicy około 140 metrów od miejsca gdzie ja stałem. 
Schowałem się za drzewem i obserwowałem je długi czas. Dziki powoli przemieszczały się w stronę lasu. Gdy były 50 metrów ode mnie, postanowiłem strzelić do najmniejszego. Dzik padł w ogniu. 
Było to moje najkrótsze polowanie jak do tej pory- trwało aż 45 minut od momentu wpisania się w zeszyt ewidencji. 

24.07.2007 Wraz z kolegami Michałem, Dominikiem i moim tatą wybraliśmy się na polowanie około godziny 19. Usiedliśmy na zwałce pokopalnianej na terenie zwanym 3a.
Ja z Dominikiem ( stażystą ) zasiedliśmy na mojej ambonie ( na stażu ją zbudowałem ).
Olbrzymi areał pola, jaki mieliśmy do obserwacji częściowo został skoszony wiec skupiliśmy się na obserwacji fragmentu pszenicy, która została jeszcze niewymłócona oraz pasie kukurydzy po drugiej stronie pola. 
Około godziny 20 spadł deszcz. 30 minut później, gdy już się rozpogodziło ( przestało padać a wiatr ustał ) na pole pszenicy 30 metrów od nas wyszła duża koza z trzema młodymi. Po drugiej stronie dostrzegliśmy małego dziczka ( loszka maksymalnie 35 kg wagi ) z ośmioma młodymi, które po skapieli błotnej na otwartym polu szybko zbiegły w stronę kukurydzy. 
0 21 na skraju pszenicy pokazał nam się spory czarny dzik. Długi czas obserwowaliśmy go. Dzik ostrożnie wszedł w zboże i żerował w jednym miejscu 20 metrów od linii lasu. Postanowiliśmy go podejść- z ambony było do dzika około 250 metrów. Zeszliśmy z ambony i gęstym lasem powoli przemieszczaliśmy się w stronę wycinka. Na nasze nieszczęście koza, która tak ładnie nam się prezentowała pod ambona usłyszała nas i ruszyła kłusem w pole. Tym sposobem wystraszyła dzika, który zerwał się i szybko schował się w lesie. Postanowiliśmy wrócić na ambonę. Mieliśmy dużo szczęścia, bo po 15 minutach na miedzy w tym samym miejscu zobaczyliśmy uważnie obserwującego pole tego samego dzika- stał tam z podniesionym gwizdem dobre 10 minut zanim zdecydował się szybszym krokiem ruszyć w zboże. Dzik okrążał łukiem ambonę delikatnie do nas się zbliżając tak, że mogłem go cały czas prowadzić w lunecie Dominik obserwował go w lornetce. Naciągnąłem przyspiesznik, włączyłem podświetlenie w lunecie i gdy tylko pokazał mi się bokiem nacisnąłem na spust. Młody wycinek padł w ogniu. Strzał około 80-90 metrów za ucho.
Wzięliśmy psa z samochodu i w miejscu wejścia dzika w pszenicę  prowadząc psa na otoku doszliśmy do zwierza. Pamiątkowe zdjęcia- radości nie było końca:) 

11.10.2007 odstrzał kozy

20.10.2007 Po obiedzie wybrałem się na polowanie. 30 minut po zajęciu stanowiska na oziminie pokazała się koza z 2 młodymi. Oddałem strzał na 140 metrów- koźle pada w ogniu. Postanowiłem zostać jeszcze na amonie. Po godzinie na pole wyszedł lisek który drobnym kroczkiem kierował się leżącemu  koźlakowi. Postanowiłem go zatrzymać  w odległości 30 metrów od koźlaka. Chwilę po strzale na pole zagoniona została łania przez byka – ósmak. Parka prezentowała mi się z dobrą godzinę do momentu zapadnięcia zmroku.

3.10.2007 Podczas polowania w Dzień Świętego Huberta strzeliłem dzika. Na pokocie znalazło się 5 dzików 3 lisy oraz przepiękny jenot. Królem polowania został kolega Zbigniew strzelając dzika i lisa.

Hubertus 2007
Polowanie Hubertowskie w Kole Łowieckim ŁOŚ w KutnieZ archiwum mojego Taty:)
08-11-07 19:20
autor: parsonek
08-11-07 13:22
autor: Hubertus Opole
08-11-07 11:44
autor: MichałZ
07-11-07 23:48
autor: jani
07-11-07 21:57
autor: barteks25
Hubert 2007 i po
Hubert 2007 w moim Kole i moja niedziela po.Zbiorowo 2007
Zaczynamy nowy sezon polowań zbiorowych! Czas na pierwsze fotki.rykowisko
Moje sukcesy Łowieckie
Moją przygodę z łowiectwem rozpocząłem 13 lutego tego roku, była to bardzo długa i trudna droga, ale udało się. Będę się starał co jakiś czas wklejać zdjęcia z moich przygód.Towarzyszki polowań
Tina i Luna - seter angielski i poskowiec bawarski, specjalistki w swoich dziedzinach - pióro i zwierzyna gruba
07-11-07 21:23
autor: Włodas
07-11-07 19:50
autor: Krzychu22
07-11-07 18:45
autor: iwona
07-11-07 18:43
autor: tomek82-
07-11-07 18:42
autor: bawar

Wróć do wyboru galerii <<poprzednie     następne>>

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
P&H Limited Sp. z o.o.