strona główna forum dyskusyjne


























Galerie ostatnio dodane



Polowanie Wigilijne
Nasza Stanica
jesień
jesień w łowiskuzima
pierwszy atak zimyWigilijne polowanie w WKŁ "PUCHACZ"
Dzięki zaproszeniu  Kolegów z koła PUCHACZ, uczestniczyłem w polowaniu na dziki. Sympatyczni i mili gospodarze pokazali jak pięknie można spędzić dzień w gronie przyjaciół i wspólnie popolować. Obfity pokot, który św. Hubert był łaskaw dopuścić, uświetnił zakończenie polowania. I ja tam miałem swój udział strzelając szarżującego w moim kierunku dzika, a na dodatek z broni użyczonej przez Kol. Roberta. Moja odpoczywała, gdyż zamek do sztucera nie chciał przejechać się do Czerenczyc i wolał zostać w domu, w szafie.
Po polowaniu podzielenie się opłatkiem, złożenie życzeń i po symbolicznej kolacji rozjechaliśmy się do domów. 
Co obiektyw zarejestrował, pokazuję w swojej galerii.
Wielkie DARZ BÓR Kolegom z WKŁ "PUCHACZ"
29-12-05 19:15
autor: Arton
29-12-05 18:43
autor: łowca-myśliwy
28-12-05 01:03
autor: lzb
28-12-05 00:33
autor: lzb
27-12-05 23:29
autor: Andrzej Skawiński
Mrówkowe gąski
No cóż, oto spotkanie widziane okiem aparatu, nie zawsze widział to co powinien ale czasami się udawało coś niecoś zarejestrować...

Fotki są jakie są, kogo udało mi się srzelić, ten jest ;-)))

Co do pokotu, to u mnie nie ma bo boję się, że ze złej strony stałem, złe światło padało czy myśliwi byli ze złej strony - nawet i nagance jeszcze by się oberwało też za coś tam... Więc bedzie tylko pierwsza gęś spotkania /Cyzio/, geś która straciła głowę dla Kudłatego i moja pierwsza gąska z której jestem ogromnie zadowolony. A ile czasu zajeło mi sprawianie i robienie pasztetu z nich, ech, więcej tak się nie wygłupię :-)))

A Kol. Vickowi dedykuję ostatnią fotę jako instruktaż czynności pt. "Wycierać kurze" - miał wysprzatać kwaterę główną na nasz przyjazd i co? Kicha.... nie umiał, teraw już wie jak to się robi profesjonalnie ;-)))

Mrówa - dziękuje za zorganizowanie spotkania, pozostałym za przybycie /ile to było? ponad 1000km przejechane?/ i oby do zobaczenia!

DBStrzał z obiektywu
Dokarmianie
W moim kole każdy ma swoje paśniki o które bda. Oto moje 2 w łowisku "koło Jastrzębia).Wigilijne spotkania z młodzieżą.
Jak co roku z ramienia Kola byłem zaproszony na jasełki i kolację Wigilijną do zaprzyjaźnionej z nami jednej ze szkół podstawowych.
Ja zawsze było wspaniale.Polowanie Wigilijne
Polowanie wigilijne, 14 strzeb, 12 zajączków, moje 2
Sorry za jakość zdjęć, ale dysponowałem jedynie aparatem foto, bo w Canonie siadła bateria.
27-12-05 14:37
autor: arcisz
27-12-05 13:00
autor: Szadzik
26-12-05 22:59
autor: Włodas
26-12-05 22:53
autor: Włodas
26-12-05 22:17
autor: Włodas
Zbiorówki
 Trzy zbiorówki na dziki, ale były tylko lisy. Na 11razem strzelonych strzeliłem 6 i 2 razy (z wynikiem 2 na 2 i 3 na 5) z 3 polowań byłem Królem. Cienki wynik, ale Król, to Król. Życzę wszystkim tylu wrażeńŚwiąteczna Gąska(u Mrówy )
Taką imprezę_polowanie koniecznie należy powtórzyć.
Niech mówią fotki.bliżej przyrody
w łowiskuMój największy dzik
Jest to mój największy dzik (wycinek)jakiego pozyskałem do tej pory.
Ważył 83kg. wigilijne spotkanie w kniei
Dzisiaj odbyło się miłe, bo wigilijne spotkanie w "Kniejówce".. 
Koledzy udali się na dwa mioty, a ja jak zwykle wraz z nimi.. Było bardzo miło (chociaż pogoda brrrrr..). 
Dziękuje, że mogłem pojechać razem z Wami.. 

Życzę wszystkim Zdrowych, Ciepłych i Spokojnych Świąt Bożego Narodzenia... 

Darz Bór
26-12-05 22:05
autor: Włodas
26-12-05 21:52
autor: tadys ( BT )
26-12-05 21:38
autor: lzb
25-12-05 04:10
autor: Lewandowski M
24-12-05 17:13
autor: dugas
Polowanie Wigilijne
Plowanie na dwie grupy po 19 strzelb 3 pędzenia i oto efekt,pasowanie syna PrezesaRodzinne zdjęcie
Oto moja polująca rodzina.
Od lewj.
Ja, później dziadzia Zygmut i mój tata Mirosław.

K.Ł. "Orzeł" w Chełmnie
Przedstawiam kilka fotografii (są to reprodukcje,dlatego jakość jest nienajlepsza) z naszego koła. Historia naszego "Orła" jest olbrzymia i nie sposób ująć jej w paru zdjęciach, mam nadzieję jednak, że u niektórych z Was obudzą się wspomnienia...
DBtrofea
Dzik strzelony podczas ostatniej pełni. Pogoda nie dopisywała. Padał cięzki deszcz. Dwa razy nawet zagrzmiało -jak się późnej okazało na zmianę pogody bo rano spadł śnieg. Wchodzimy z Kolegą na ambonę niedaleko ścierniska. W odległości kilkudziesięciu metrów widać czarną plamę, jednak mamy watpliwości czy to aby zwierz. Czekamy na przebicie łysego. Powoli z gęstych chmur zaczynają wystrzeliwać pojedyncze pomienie. Nagle pole  zaczyna ścielić się  białą księżycową świetlistą kołdrą.  Która niczym fala sunie wprost na miejsce zbuchtowane przez dziki. I nagle czrana , dotąd statyczna plama zamienia się w piękną sylwetkę ryjącego sus- scorfy. Adrenalina skacze do granic  możliwości, staram się opanować zdenerwowanie, ale niestety lornetka drga nerwowo tuż przed oczami. Do tego paruje co chwila ponieważ niedawno przestało padać. Powoli uspokajam nerwy i przyglądam się dzikowi. Ustalam szczegóły -pojedyncza sztuka, dość krępa, ok 60 kg.  Raczej nie locha więc będe strzelał...ale może za duży, w końcu mamy limity wagowe.  Raz jeszce rzut lornetki do oka by ocenić wagę. Raz jeszcze ogląd okolicy czy nie kręcą się gdzieś maluchy - bo aburdów w łowiskach ostatnio nie brakuje. Czysto. Więc decyzja podjęta. Powoli podnosze sztucer i opieram na wiziurce ambony. Krzyż bładzi po rozjaśnionym poświatą polu by nagle uchwycić w górnej części lunety buchtującego odyńca. Jeszce ostatni głeboki oddech-coraz głośniej słyszę krew tętniącą w moich uszach - i powoli kieruję krzyż na komorę dzika, który idealnie wystawił bok...chwila przytrzymania i  zaczynam delikatnie sciągać spust.... STRZAŁ!  Natychmaist szukam lunetą dzika który w  moim przekonaniu ruszył zapewne do lasu, ale cisza żadnego ruchu!....Kolega z boku, który obserwował odyńca przez lornetkę klepie mnie po plecach. Na darmo nerwy... Padł w ogniu. Jeszcze pięć minut odsiadki uciszam tętniący w uszach rytm serca i schodzimy.  Księżyc znów spowiły chmury, a ja szukam latarką leżącego dzika Nagle widze czarną plamę, która powiększa się z każdym krokiem. Za chwile jesteśmy już przy nim. Przejeżdżam laraką wzdłuż tuszy by na środku gwizdu ujrzeć cudowny oręż. Dla mnie wyjątkowo cudowny, bo choć mam na rozkładzie kilkanaćsie dzików jeszcze żaden nie obdarował mnie godnym uwagi orężem. Kilka fotek i rano do skupu. Nazajutrz pogoda cudowna więc nie omieszkałem pstryknąć jeszcze w innej sceneri. Dzik ważył 64 kg więc jak na tą wagę oręż zacny. Trofeum odbite, wygotowane i wysuszone. Dziele się także fotkami w galerii. Długość szabli 17 cm, obwód fajek 7 cm.
DBMój pierwszy dzik!
Zamieszczam zdjęcia mojego pierwszego dzika strzelonego na polowaniu zbiorowym!
24-12-05 15:26
autor: Arton
24-12-05 13:49
autor: Lewandowski M
23-12-05 22:37
autor: majkeed
22-12-05 23:41
autor: mateo82
22-12-05 20:50
autor: boniek 584
MinosoraJ
Hubertus
...(z góry przepraszam, że z wielkim opóźnieniem dodaję tę galerię, ale lepiej późno niż wcale!Prawda!?:)
      Przy słonecznej choć wietrznej pogodzie odbyło sie polowanie Hubertowskie w K.Ł. "Orzeł" w Chełmnie. Polowanie połączone było z gonitwą hubertowską w GR Działowo.
      Na zbiórce stanęło 29 mysliwych.Odbyło się 6 miotów.Polowanie przeprowadzone zostało bardzo sprawnie i około godziny 14 ułożyliśmy pokot (2 dziki i 3 lisy) na polach GR Działowo.Zakończenie polowania miało uroczystą oprawę.Tradycje i zwyczaje tej części (i nie tylko) polowania, przybliżał wielu zgromadzonym sympatykom jazdy konnej, członek Zarządu Okręgowego PZŁ w Toruniu, Tadeusz Władyko.Wręczone zostały odznaczenia i medale.
      Po zakończeniu polowania odbyła się konna pogoń za lisem. Wiele zgomadzonych osób mogło podziwiać wspaniałe sylwetki galopujących koni.Organizator Hubertusa w Działowie, Pan Piotr Madej, przygotował także wiele innych atrakcji.Były pyszne potrawy z grilla,wojskowa grochówka i cieszacy się dużym powodzeniem grzaniec...
       Wspaniała impreza.Wielkie brawa dla organizatorów!!!
Polowanie Wigilijne
W sobotę, 17 grudnia 2005 roku, odbyło sie polowanie w K.Ł. "Orzeł" w Chełmnie. Na zbiórce stawiło sie 30 myśliwych.Przy pięknej, śnieżnobiałej aurze udało się nam przeprowadzić 8 miotów.Dzików było sporo.W kazdym miocie wielu myśliwych mogło "sprawdzić swoje oko"!Sporo strzałów,wiele wrażeń,świetny stan zwierzyny i niezły efekt: 4 dziki, 4 lisy i zajączek.Na koniec pokot,uhonorowanie króla,v-ce króla,najlepszego seniora i naganiacza,ognisko,pyszny bigos (świetnie przyządzony przez naszego łowczego:)), i oczywiście wspólne śpiewanie kolęd i dzielenie się opłatkiem.Polowanie Zbiorowe
03.12.2005r. odbyło się u nas polowanie zbiorowe na dziki.
Koledzy prowadzący postarali się bardzo o sprawny przebieg polowania.
Prowadzącymi byli kol.Słowiński Bogdan i kol. łowczy Lewandowski Mirosław.
Kolega Słowiński B. podkładał również psy w pędzeniach.
W pierwszym pędzeniu padły 2 dziki i w ostatnim jeden.
Szcześliwcami których obdarzył Św. Hubert byli:
1)Adamczyk Marek.
2)Poliński Krzysztof
3)Krysztofik Leszek.
 Nasze pieski
22-12-05 19:54
autor: Jan Minosora
22-12-05 18:36
autor: majkeed
22-12-05 17:12
autor: majkeed
22-12-05 14:07
autor: Lewandowski M
21-12-05 14:11
autor: łowca-myśliwy
W towarzystwie polującego madmy
Postanowiliśmy razem wybrać się na wieczorne polowanie, madma z bronią, a ja z canonem... poniżej rezultaty...Księżycowa noc
Zdjęcia do tematu;  <a href="http://www.lowiecki.pl/forum/read.php?f=11&i=131446&t=131446" target=_blank>Do czego służy statyw fotograficzny</a>Łania Darka
Piarwsza  łańka mojego kolegi Darka z KŁ. Gwrdia Słupsk, pozyskana u mnie w kole dn. 11.12.05, jego brat, także strzelił pierwszą łanię u mnie w kole na polowaniu zbiorowym dn .4.12.05:-) Darz Bór!!!URATOWANY BYK !!!
EFEKT DZISIEJSZEGO POLOWANIA WIGILIJNEGO.STRZAŁ ZA UCHO !
Weczorem18.12.05. po zbiorowym Wigilijnym polowaniu w  WKŁ 251,,Szarak,, , pojechałem do obwodu Kł ,,Sokół,,N 46, gdzie jestem członkiem nie macieżystym. Byłem trochę zmęczony po dwóch dniach intensywnych zbiorowych polowań,ale pogoda była tak wspaniała,że nie wytrzymałem się i ruszyłem na łowy... 17.12.05. mieliśmy też  zbiorówkę Wigilijną w ,,Sokole,, , padło dwie sarny. Mnie udało się strzelić w biegu sarnę ze sztucera poza miot na odległość,około 90 m - byłem królem polowania. 
 Do planu nam brakowało około 10 -kóz,tak, że strzelać trzeba było.
 Dojeżdżając do łowiska zauważyłem,ze zaczyna padać gęsty śnieg, ale odwrotu nie było...
 Zdecydowałem się na podchód  do jednej leśnej łączki, gdzie widziałem ostatnio pobuchtowane od dzików. W momencie podchodu sypało tak mocno, że ja zrobiłem się cały biały, jak bałwan i mogłem podejść te dziki na 10-kroków i na pewno oni by mnie nie zauważyły... Ale dziki nie mają za dobry wzrok, za to wspaniały węch i słuch...
W lesie podchód zawrze wiąże się z problemem wiatru, czasami tak zakręci, że ciężko podejść i ustawić się na strzał.. Tak było i teraz: widziałem jak ucieka jeden dość wielki dzik. Po kilku sekundach zauważyłem następnego i do tego już byłem złożony i prowadziłem go w lunecie. Księżyc za chmurami,śnieg trochę przestał padać i widać  było znakomicie. Strzeliłem wprawie przed wejściem dzika do drągowiny .Wyprzediłem go około 30cm  przed gwizdem. Słyszałem przyjęcie kuli i zauważyłem,że dzik,,pisze,,.Był to wycinek –trzyletni dzik. Odległość, jak później się okazało była więcej niż 100 metrów. Dzik dostał za ucho i długo się nie męczył -  padł w ogniu. Wspomniałem  o tej sarnie nie przypadkiem,bo ostatnio coś mi często udaje się strzelać zwierzynę z wolnej ręki w biegu, na dość duże odległości. Na pewno zaczyna tu owocować i  pomagać strzelnica oraz lata treningów! Darz Bór !  Koledzy , powodzenia Wam na strzelnice i w  łowisku !
20-12-05 19:05
autor: dugas
20-12-05 18:45
autor: madma
20-12-05 09:54
autor: Łukasz S.
19-12-05 21:11
autor: michlu
19-12-05 18:41
autor: SERGIO

Wróć do wyboru galerii <<poprzednie     następne>>

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
P&H Limited Sp. z o.o.