strona główna forum dyskusyjne


























Galerie ostatnio dodane



Dziki
Kornelia
 Lubiszyn   07-06-2009 wyniki
Reprezentacja naszego kołaLato 09
Będę tu wrzucał foty z moich wypadów do łowiska przez cały okres wakacji. Pozdrawiam i życzę miłego oglądania DB!!!Początki :)
Kilka fotek z okresu gdy zaczynałem moją przygodę z Łowiectwem. Tak naprawdę chodziłem z tatą na polowania dużo wcześniej ale wtedy niestety nie było jeszcze aparatu.
06-09-09 14:49
autor: Marcin_
06-09-09 13:57
autor: dar
05-09-09 18:05
autor: hubert71
05-09-09 16:15
autor: lesmar
05-09-09 16:14
autor: Kebas84
Różne
Październik 2008
Sezon 2009/2010
Moje zdobycze kolejnego sezonu. Szczerze to dopiero się zaczynają chyba:) Rogate w oddzielnej galerii. Jak do tej pory 1 rogacz, 1 byk, 2 dziki. Zwierzaki II
Poprzednia galeria o tym tytule chyba się trochę zapełniła. Teraz tutaj będę zamieszczał fotki zwierzyny spotkanej w terenie.RYKOWISKO GALICYJSKIE - ZAGÓRZ 2009
Impreza może i fajna, ale nie doczekałem, pomimo szczerych chęci.
W znamienny piątek kończyłem wypoczynek w Pieninach. Stwierdziłem, że czemu nie zajechać do Zagórza (pomimo odległości ponad 200km) i zobaczyć jak to koledzy z Bieszczad świętują na imprezie myśliwskiej. Przed wyjazdem próbowałem znaleźć coś na temat programu, ale nic z tego, dotarłem tylko do informacji z lat ubiegłych i z Łowieckiego – no dobra może słabo szukałem. Dojazd do Zagórza nie był taki straszny, nawet na miejscu stwierdziłem, że organizacja całkiem dobra, bo przy głównej ulicy był kierunkowskaz RYKOWISKO GALICYJSKIE i...
 ... i niestety na tym się skończyło. Po pokonaniu paru kilometrów (w jedną i w drugą stronę) i wykonaniu kilku zwrotów zacząłem pytać przechodniów, co przyniosło oczekiwany efekt i dotarłem na miejsce pod skocznią gdzie 2-óch gości rozstawiało ławki i nic więcej się nie działo, a było już dobrze po 15-tej. Nie zobaczywszy nic ciekawszego od krajobrazów, wróciłem więc w okolice drogowskazu – czyli pod pocztę. Po krótkich poszukiwaniach i analizie pozostałości pozaklejanych plakatów o imprezie, udało mi się odczytać fragmenty programu i lokalizacji. Docierając (po około 200m) do sali wystawowej, zobaczyłem kol. w „zielonych mundurkach” i otwarte drzwi. Odsapnąłem z ulgą, że dotarłem na miejsce. Tam obejrzałem wystawę (galeria) i pożaliłem się kol. pilnującemu, iż ciężko doszukać się informacji (czy to w internecie, czy na miejscu) o programie i lokalizacji imprezy. Kol. ten powiedział, iż jutro (czyli w sobotę) powinna być jeszcze wywieszona informacja pod skocznią. Stwierdziłem więc, że jest to chyba impreza dla miejscowych i zrezygnowałem z szukania miejsca noclegowego na uczestnictwo w dalszych atrakcjach w następnych dniach. Około 17-tej wyruszyłem w drogę powrotną do domu gdzie dotarłem przed północą, nadkładając kolejne prawie 100 km. Tak, więc dla tej imprezy dołożyłem około 300 km i się rozczarowałem – ale to może tylko mój pech (zresztą nie jedyny w tych dniach).

 Mimo wszystko pochwalam kolegów za chęć organizowania i kontynuację w następnych latach takich imprez.
 Prośba na przyszłość – więcej informacji o terminach, programie i lokalizacji poszczególnych imprez

 Pozdrawiam. DB.
05-09-09 14:59
autor: senior64
05-09-09 12:42
autor: Piegus
05-09-09 08:45
autor: M.Jastrzębski
04-09-09 21:08
autor: Daminx
04-09-09 02:59
autor: PeBe
mamy 2 tygodnie
Byk
W dniu 02 września 2009r. Święty Hubert był dla mnie łaskawy ponieważ w moim Kole Łowieckim nr 28 "DROP" Poznań,obwód łowiecki nr 332 Zadory sektor 11 pozyskałem pierwszego w życiu jelenia byka. Niesamowite przeżycia, emocje i nowe doświadczenia łowieckie. Szczególne podziękowania dla mojego brata, który wprowadził mnie w arkana łowiectwa i towarzyszył mi w tym niesamowitym przeżyciu łowieckim. 
(Przepraszam za jakość foto ale niestety aparat odmówił posłuszeństwa i pozostał jedynie  do dyspozycji w łowisku telefon).
Darz Bór. DeerHunter
Może to i stare ale nadal dobrze się przy tym bawię :)Kurs sokolniczy -Czępiń 2009
Pozdrawiam wszystkich uczestników kursu .Chwal ćwik.co widać wieczorem
zdjęcie zrobiłem całkiem przypadkowo, efekt zobaczyłem dopiero przy zgrywaniu.
03-09-09 23:00
autor: LESZEK3
03-09-09 20:01
autor: DamianR
03-09-09 11:34
autor: simppo
02-09-09 21:11
autor: GROM 1
02-09-09 17:43
autor: cezetka527
Moje przygody
Ciekawostki
Takie tam
Łowiectwo
Rykowisko 2010r.Moje fotki z pola
02-09-09 11:57
autor: Paweł Z.
02-09-09 11:35
autor: jani
02-09-09 11:19
autor: Radek S.
01-09-09 20:54
autor: Paweł Bor
01-09-09 11:36
autor: KacpeR
Puchar Grodu nad Prosną
"Puchar Grodu nad Prosną"  Kalisz - Wolica 29.08.2009 Puchar Grodu nad Prosną - Kalisz 2009
Kilka fotek z tych zawodów jako uzupełnienie galerii Bogusia :)
PozdrawiamSierpniowy rogacz.
22.08.2009 pozyskałem takiego oto szóstaka:)
Jest mój jak dotąd najmocniejszy rogacz.

Dziękuję Święty Hubercie!Pierwsze kroki
W dniach 10-14 sierpnia odbyłyśmy z Riką "indywidualne szkolenie" dla posokowca i jego przewodnika. Wszystko dzięki uprzejmości kolegów Damiana Śmiałka i Adama Żaby z Wojskowego KŁ Drop w Szczecinie. 

Koledzy mają duże doświadczenie w pracy ze swoimi psami i co najważniejsze chętnie się  nim dzielą. Ja poza wieloma praktycznymi wskazówkami  miałam okazję przekonać się jak wielka jest przepaść między zachowaniem posokowca, który w łowisku jest niemal codziennie a zachowaniem psa "konkursowego".

WENA z Klanu Posokowców i FLET z Wilczewskich wydm zachwyciły mnie pasją, odwagą i ogromną chęcią do współpracy.  Rice zdecydowanie brakuje obycia z łowiskiem i widać to jak na dłoni. Mam jednak nadzieję, że z czasem ona również nabierze doświadczenia i dorówna swoim młodszym kolegom. 

Zapraszam do obejrzenia fotorelacji. Autorem większości zdjęć jest moja Druga Połówka :) lisek
kolejny drapieżnik mniej w łowisku...
01-09-09 09:29
autor: BOGUŚ
01-09-09 01:18
autor: Adrian89 (BT)
31-08-09 21:29
autor: majkel
31-08-09 19:28
autor: Ewa Drabińska
31-08-09 16:25
autor: robson72
Zawody o Puchar N-czego Nctwa Rybnik
W dniu 30.08.2009 na strzelnicy w Rybniku odbyła się 9 edycja zawodów o Puchar Nadleśniczego  Nadleśniczego Rybnik. Jak zwykle doskonała atmosfera, super zawodnicy, bardzo dobra i sprawna organizacja. Czyli wszystko to za co lubię Rybnik.
A na koniec zawodów niezła atrakcja: poker. Poker nietypowy: drużynowy. Drużyna złożona z 3 strzelców miala 1 minutę czasu kiedy to z maszyny było podanych 40 rzutków. Wspaniała zabawa.. . . Pstryk . . .
4 pory roku w łowisku
Mini wystawa kol. Bogusia Bauera
Parę fotek ..............P. Prezesa KŁ WILK oraz P. Wójta Kłodawy
29.08.2009 r. - strzelnica w Wojcieszycach k.Gorzowa Wlkp.Strzelnica ta od kilku lat jest gospodarzem zawodów o Puchar Prezesa KŁ WILK oraz Puchar Wójta Gm.Kłodawa.Puchar Prezesa  organizowano po raz ósmy,natomiast Puchar Wójta po raz czwarty.Z roku na rok przyjeżdża coraz więcej myśliwych,chcących sprawdzić się na osiach strzeleckich.Przybyłych na dzisiejsze zawody przywitał Prezes KŁ WILK Kol.Leszek Wawrzyniak,w towarzystwie Wójt Gm.Kłodawa Pani Anny Mołodciak oraz  Wojewody Lubuskiego,a właściwie wice,Pana Jana Świrepo.Następnie głos oddano sędziemu głównemu dzisiejszych zawodów Kol.Andrzejowi Skawińskiemu.Sędzia główny,jak to sędzia główny,zawsze trochę za długo gada.No,ale wreszcie skończył i można było rozpocząć strzelanie.Najwięcej kłopotów sprawiał TRAP,na którym rzutki "łapały"na pewno 70 metr.Trzeba było go strzelać  bardzo szybko albo bardzo precyzyjnie.Wielu myśliwych z jednym i z drugim miało ogromne kłopoty.Ja zresztą również.Ale potem było już tylko lepiej.Wystartowało w sumie 37 myśliwych.Strzelaliśmy(jak w tytule)o dwa puchary,a właściwie o trzy.Trzeci ufundował wicewojewoda Jan Świrepo dla najlepszego myśliwego w śrucie.Ponadto,flaszeczka wspaniałej naleweczki ufundowana  przez znawcę tego tematu(Jan Świrepo) miała znaleźć się w rękach myśliwego,który uzyska najwięcej punktów w konkurencji DZIK.Można było potraktować ją jako czwarty puchar.Puchar,którego już nie trzeba było napełniać.Po kilku godzinach strzelania,można było wskazać  dzisiejszych szczęśliwców.I tak.W klasyfikacji o Puchar Wójta Gminy Kłodawa zwyciężył Leszek Jachimiak 373/410 pkt.,przed Wojciechem Pawliszakiem 369/410 pkt.,Hubertem Kudlaszykiem 366/410 pkt.,Tadeuszem Królem 365/410 pkt.,Tadeuszem Kramerem 353/410 pkt.oraz Krzysztofem Trawińskim350/410 pkt.
W klasyfikacji o Puchar Prezesa KŁ WILK zwyciężył Leszek Wawrzyniak 210/260 pkt.,przed Grzegorzem Stachowiakiem196/260 pkt.,Markiem Traczem 191/260 pkt.Jerzym Jesisem 177/260 pkt.,Sławomirem Radeckim 173/260 pkt.oraz Sebastianem Sobieszczukiem 156/260 pkt.Należy dodać tylko,że w rywalizacji o Puchar Wójta Gminy brano pod uwagę trapa(15 stanowisk oraz 5 ścieżek),krąg,przeloty,zając,6 strzałów do dzika oraz 5 strzałów do rogacza.Natomiast w rywalizacji o Puchar Prezesa liczono cztery  konkurencje z sześciu wcześniej wymienionych,bez przelotów i kręgu.Rywalizowali między sobą tylko członkowie KŁ WILK.
Puchar wicewojewody (za najlepszy śrut) pojechał do domu z Leszkiem Jachimiakiem,który uzyskał 275/300 pkt.Pozostała jeszcze nalewka,którą za najlepszy wynik na dziku,otrzymał Kol.Krzysztof Morawiak,56/60 pkt.
Twórcy  zawodów zaskoczyli wszystkich mnogością nagród,które udało się zorganizować na dzisiejszy dzień.Powyższe słowa potwierdzają poniższe fotki.
Uroczyste zakończenie zawodów,które miało miejsce w  Różankach k.Gorzowa Wlkp.(stanica KŁ WILK) zaszczycił swoją obecnością Kol.Jerzy Pawliszak,członek Rady Naczelnej PZŁ(dzisiaj również zawodnik) oraz Kol.Marian Marciniak,Łowczy Okręgowy PZŁ w Gorzowie Wlkp.,nota bene członek KŁ WILK.Na takiej imprezie nie mogło zabraknąć Przewodniczącej Komisji Promocji przy ORŁ w Gorzowie Wlkp.Kol.Ewy Kulik-Zdrowowicz.Jeżeli na uroczystym zakończeniu w Różankach była  Wójt Gminy Kłodawa,Pani Anna Mołodciak,to nie mogło zabraknąć również Sołtysa Różanek,Pana Juliana Banickiego,który obdarował Panią Wójt pięknym,pamiątkowym wazonem.
Oficjalne zakończenie zawodów,wcale nie świadczyło o  zakończeniu naszego dzisiejszego spotkania.Dopiero teraz można było nacieszyć oczy przepięknym widokiem potraw,które przygotowała Kol.Marylka Makowska,przy współudziale Kol.Tadeusza Gurgula.Tak  Marylkę jak i Tadeusza "mężnie" wspierali w Ich działaniach kulinarnych partnerzy życiowi,którym również serdeczne dzięki.Ich kunszt kulinarny można obejrzeć na poniższych fotkach,ale smaku to ja Wam już nie potrafię przekazać.Uwierzcie mi, wszystko było przewspaniałe.Zresztą jak cała impreza.Dla uprzyjemnienia pobytu na nieoficjalnym zakończeniu,cały czas przygrywał zespół muzyczny KASKADA z Santoczna.Można było słuchać,ale można było również tańczyć.Wybór należał do każdego z osobna.
Na zakończenie pozwolę sobie w imieniu wszystkich uczestników zawodów przekazać ORGANIZATOROM oraz SPONSOROM serdeczne podziękowania za stworzenie fantastycznej imprezy,która niezbyt szybko ulegnie zatarciu w naszej  pamięci.Pozdr.DB
31-08-09 15:42
autor: Kornik
31-08-09 11:51
autor: Karola
31-08-09 10:48
autor: Kidziu
31-08-09 10:41
autor: łajka11
31-08-09 10:09
autor: Bukiet

Wróć do wyboru galerii <<poprzednie     następne>>

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
P&H Limited Sp. z o.o.