strona główna forum dyskusyjne


























Ostatnio dodane komentarze


Komentarze w/g numeru zdjęcia:
  
Słowa w komentarzach:
  
Komentarze użytkownika:
  


Po posiłku wracały na to zaorane. Pewnie wiedzą, że je słabiej na tym widać.
24-02-18 09:56
autor: sumada

ocena:
autor: andrzej_0077
24-02-18 14:17
Pół godziny krążenia wokół jodły, na którą wdrapała się kuna. Nie było widać jej z żadnej perspektywy. Jednak widziałem jak wskakiwała na drzewo. Próba wypłoszenia przez postukiwanie drzewa patykiem okazała się nieskuteczna. Odczekałem chwilę i zgodnie z naukami ojca "... jeśli jest na drzewie, to kiedyś się ruszy..." postanowiłem sięgnąć po solidny kij. Po paru uderzeniach cofnąłem się i zobaczyłem tylko uginającą się gałąź sąsiedniego drzewa. Na gałęzi kolejnego już zarysowała się sylwetka kuny, która skryła się za pniem, jednak z ciekawością zaglądała zza niego na przyczynę zamieszania. Strzał z drylingu zakończył przygodę. Tropienie kun na ponowie zawsze wzbudza we mnie ogromne emocje. To moje pierwsze zdjęcie na forum. Jeśli zbytnio się rozpisałem, to z góry przepraszam. Darz Bór !
23-02-18 10:00
autor: Watra
Gratuluję. Darz Bór
ocena:
autor: Maruda1
24-02-18 09:52

23-02-18 11:22
autor: Basior 1

ocena:
autor: BIMBEREK
24-02-18 09:40
Pół godziny krążenia wokół jodły, na którą wdrapała się kuna. Nie było widać jej z żadnej perspektywy. Jednak widziałem jak wskakiwała na drzewo. Próba wypłoszenia przez postukiwanie drzewa patykiem okazała się nieskuteczna. Odczekałem chwilę i zgodnie z naukami ojca "... jeśli jest na drzewie, to kiedyś się ruszy..." postanowiłem sięgnąć po solidny kij. Po paru uderzeniach cofnąłem się i zobaczyłem tylko uginającą się gałąź sąsiedniego drzewa. Na gałęzi kolejnego już zarysowała się sylwetka kuny, która skryła się za pniem, jednak z ciekawością zaglądała zza niego na przyczynę zamieszania. Strzał z drylingu zakończył przygodę. Tropienie kun na ponowie zawsze wzbudza we mnie ogromne emocje. To moje pierwsze zdjęcie na forum. Jeśli zbytnio się rozpisałem, to z góry przepraszam. Darz Bór !
23-02-18 10:00
autor: Watra

ocena:
autor: grzegorz241070
24-02-18 08:04
Pół godziny krążenia wokół jodły, na którą wdrapała się kuna. Nie było widać jej z żadnej perspektywy. Jednak widziałem jak wskakiwała na drzewo. Próba wypłoszenia przez postukiwanie drzewa patykiem okazała się nieskuteczna. Odczekałem chwilę i zgodnie z naukami ojca "... jeśli jest na drzewie, to kiedyś się ruszy..." postanowiłem sięgnąć po solidny kij. Po paru uderzeniach cofnąłem się i zobaczyłem tylko uginającą się gałąź sąsiedniego drzewa. Na gałęzi kolejnego już zarysowała się sylwetka kuny, która skryła się za pniem, jednak z ciekawością zaglądała zza niego na przyczynę zamieszania. Strzał z drylingu zakończył przygodę. Tropienie kun na ponowie zawsze wzbudza we mnie ogromne emocje. To moje pierwsze zdjęcie na forum. Jeśli zbytnio się rozpisałem, to z góry przepraszam. Darz Bór !
23-02-18 10:00
autor: Watra
Piękny tumak, przygoda godna pozazdroszczenia, Darz Bór!
ocena:
autor: blin
24-02-18 07:18
Pół godziny krążenia wokół jodły, na którą wdrapała się kuna. Nie było widać jej z żadnej perspektywy. Jednak widziałem jak wskakiwała na drzewo. Próba wypłoszenia przez postukiwanie drzewa patykiem okazała się nieskuteczna. Odczekałem chwilę i zgodnie z naukami ojca "... jeśli jest na drzewie, to kiedyś się ruszy..." postanowiłem sięgnąć po solidny kij. Po paru uderzeniach cofnąłem się i zobaczyłem tylko uginającą się gałąź sąsiedniego drzewa. Na gałęzi kolejnego już zarysowała się sylwetka kuny, która skryła się za pniem, jednak z ciekawością zaglądała zza niego na przyczynę zamieszania. Strzał z drylingu zakończył przygodę. Tropienie kun na ponowie zawsze wzbudza we mnie ogromne emocje. To moje pierwsze zdjęcie na forum. Jeśli zbytnio się rozpisałem, to z góry przepraszam. Darz Bór !
23-02-18 10:00
autor: Watra

ocena:
autor: starywracz
23-02-18 22:48
Pół godziny krążenia wokół jodły, na którą wdrapała się kuna. Nie było widać jej z żadnej perspektywy. Jednak widziałem jak wskakiwała na drzewo. Próba wypłoszenia przez postukiwanie drzewa patykiem okazała się nieskuteczna. Odczekałem chwilę i zgodnie z naukami ojca "... jeśli jest na drzewie, to kiedyś się ruszy..." postanowiłem sięgnąć po solidny kij. Po paru uderzeniach cofnąłem się i zobaczyłem tylko uginającą się gałąź sąsiedniego drzewa. Na gałęzi kolejnego już zarysowała się sylwetka kuny, która skryła się za pniem, jednak z ciekawością zaglądała zza niego na przyczynę zamieszania. Strzał z drylingu zakończył przygodę. Tropienie kun na ponowie zawsze wzbudza we mnie ogromne emocje. To moje pierwsze zdjęcie na forum. Jeśli zbytnio się rozpisałem, to z góry przepraszam. Darz Bór !
23-02-18 10:00
autor: Watra
DB
ocena:
autor: hunter26
23-02-18 22:25
Pół godziny krążenia wokół jodły, na którą wdrapała się kuna. Nie było widać jej z żadnej perspektywy. Jednak widziałem jak wskakiwała na drzewo. Próba wypłoszenia przez postukiwanie drzewa patykiem okazała się nieskuteczna. Odczekałem chwilę i zgodnie z naukami ojca "... jeśli jest na drzewie, to kiedyś się ruszy..." postanowiłem sięgnąć po solidny kij. Po paru uderzeniach cofnąłem się i zobaczyłem tylko uginającą się gałąź sąsiedniego drzewa. Na gałęzi kolejnego już zarysowała się sylwetka kuny, która skryła się za pniem, jednak z ciekawością zaglądała zza niego na przyczynę zamieszania. Strzał z drylingu zakończył przygodę. Tropienie kun na ponowie zawsze wzbudza we mnie ogromne emocje. To moje pierwsze zdjęcie na forum. Jeśli zbytnio się rozpisałem, to z góry przepraszam. Darz Bór !
23-02-18 10:00
autor: Watra
Fajna przygoda. Gratuluję.
ocena:
autor: Zdzichu64
23-02-18 20:07
Pół godziny krążenia wokół jodły, na którą wdrapała się kuna. Nie było widać jej z żadnej perspektywy. Jednak widziałem jak wskakiwała na drzewo. Próba wypłoszenia przez postukiwanie drzewa patykiem okazała się nieskuteczna. Odczekałem chwilę i zgodnie z naukami ojca "... jeśli jest na drzewie, to kiedyś się ruszy..." postanowiłem sięgnąć po solidny kij. Po paru uderzeniach cofnąłem się i zobaczyłem tylko uginającą się gałąź sąsiedniego drzewa. Na gałęzi kolejnego już zarysowała się sylwetka kuny, która skryła się za pniem, jednak z ciekawością zaglądała zza niego na przyczynę zamieszania. Strzał z drylingu zakończył przygodę. Tropienie kun na ponowie zawsze wzbudza we mnie ogromne emocje. To moje pierwsze zdjęcie na forum. Jeśli zbytnio się rozpisałem, to z góry przepraszam. Darz Bór !
23-02-18 10:00
autor: Watra
Na tym zdjęciu widać przygodę, trafia do mnie bardziej niż te pozowane...kwiatki i inne cuda.
ocena:
autor: lupus77
23-02-18 19:43

23-02-18 11:22
autor: Basior 1

ocena:
autor: kinigos
23-02-18 17:31

Wróć do wyboru galerii <<poprzednie     następne>>

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
P&H Limited Sp. z o.o.