strona główna forum dyskusyjne


























Ostatnio dodane komentarze


Komentarze w/g numeru zdjęcia:
  
Słowa w komentarzach:
  
Komentarze użytkownika:
  


Witam. Zdjęcie znalezione w aparacie,  po ostatnim upolowanym źyciowym odyńcu ,  styczeń,  połowa księżyca śnieg,  TV włączone,  ciepła kanapa,  gorąca  herbata, oglądanie ciekawych filmów, dokumentów,  -- nie to nie dla mnie kiedy taka pogoda,  knieja,  łono natury to jest to trzeba jechać.....  Dziękuję św.  HUBERCIE DB.
24-09-17 23:54
autor: Emill

ocena:
autor: tsabinek
25-09-17 19:05
Kolejny świt w łowisku i kolejna nadzieja na spotkanie jakiegoś ciekawego byka . W miejsce polowania dojechałem około godziny 5 .00 delektując się ciszą kończącej się nocy ,która regularnie przerywana była odgłosem grających w oddali byków. Granica pomiędzy nocą a dniem połączona z rykowiskiem jest tak fascynującym widowiskiem, to spektakl dla którego warto zarwać nie jedną noc. Załadowałem broń i szybkim krokiem ruszyłem drogą wzdłuż ściany lasu , co jakiś czas przystając nasłuchiwałem i przez szkła lornetki próbowałem odróżnić formy poroża widzianych byków , które w półmrocznej poświacie zlewały się w jednorodny zwarty kształt. Poranek był bardzo ciepły a delikatny wiatr wiał mi idealnie w twarz. Podchód okazał się na tyle skuteczny , że dwa walczące byki podszedłem na odległość około 30 kroków, z kolejnymi czteroma towarzyszącymi im bykami które głośno rycząc zagrzewały do walki te najmocniejsze byki. Spotykałem je w tym miejscu kilkakrotnie , lecz zanim słońce zaczęło się przedzierać przez noc byki prowadzone przez doświadczone licówki bezpiecznie wędrowały już po gęstym mrocznym lesie. Tym razem stanąłem im na ich drodze powrotu. Zaniepokojone łanie z trzech chmar postanowiły zmienić kierunek swojego codziennego zejścia wybierając drogę przez gęste trzciny rozpościerające się wzdłuż rzeki Drawy, przy której usytuowana jest niewielka przenośna ambonka. Widząc taki obrót sprawy ruszyłem nad rzekę . Dochodząc powoli do zwyżki usłyszałem w oddali głos stękającego byka. Gdy słońce zaczęło rysować pierwsze kontury dostrzegłem ciągnącą łanie a za nią w niewielkiej odległości jak po sznurku szedł On. Byk, regularny dziesiątak w wieku około 8 lat, który co jakiś czas delikatnie porykując zaznaczał swoją obecność . Doszedł do zwyżki na odległość około 40 metrów i stanął bokiem obserwując swoją wybrankę . Sztucer z którego jeszcze nigdy nie strzelałem oparłem o ambonę, serce waliło mi jak oszalałe. Umieściłem krzyż lunety na nasadzie karku i delikatnie opuszkiem palca nacisnąłem na spust. Głośny huk nowego Sauera 404 clasic sprawił iż nad trzcinami zapanowała raptowna cisza , a byk rażony kulą Geco Plus zwalił się w ogniu. Postanowiłem nie opuszczać ambony dając bykowi w spokoju spisać testament. Po kilku minutach trzciny nad Drawą znowu zaczęły żyć. Pod ambonkę przyszły kolejne dwa byki . Piękne -koronne. Odzywały się co jakiś czas prowadząc swoje łanie powoli w kierunku dziennej ostoi. Tym razem delikatnie nacisnęłam spust swojego aparatu który ciągle towarzyszy mi na każdym polowaniu. Darz Bór
20-09-17 08:12
autor: Basior 1
Basiorze to jak to jest Łanie ciągną byki do ostoi, czy na odwrót bo już nie kumam ...:)A tak na poważnie to fajne myśliwskie opowiadanie a byczek jeszcze fajniejszy
ocena:
autor: Tomasz.3006
25-09-17 18:54

24-09-17 09:41
autor: Olaff22 - Paweł Konopacki (MT) :-)

ocena:
autor: Łukasz z lasu
25-09-17 17:01
Witam. Zdjęcie znalezione w aparacie,  po ostatnim upolowanym źyciowym odyńcu ,  styczeń,  połowa księżyca śnieg,  TV włączone,  ciepła kanapa,  gorąca  herbata, oglądanie ciekawych filmów, dokumentów,  -- nie to nie dla mnie kiedy taka pogoda,  knieja,  łono natury to jest to trzeba jechać.....  Dziękuję św.  HUBERCIE DB.
24-09-17 23:54
autor: Emill

ocena:
autor: Łukasz z lasu
25-09-17 17:01
W takim towarzystwie to aż miło polować . Darz Bór
24-09-17 22:58
autor: Basior 1

ocena:
autor: whitetail
25-09-17 12:57
Udane grzybobranie :-)
Obaj jesteśmy zadowoleni :-)
22-09-17 08:56
autor: Felek
Prawie jak u mnie na działce
ocena:
autor: Cośka
25-09-17 12:08
Witam. Zdjęcie znalezione w aparacie,  po ostatnim upolowanym źyciowym odyńcu ,  styczeń,  połowa księżyca śnieg,  TV włączone,  ciepła kanapa,  gorąca  herbata, oglądanie ciekawych filmów, dokumentów,  -- nie to nie dla mnie kiedy taka pogoda,  knieja,  łono natury to jest to trzeba jechać.....  Dziękuję św.  HUBERCIE DB.
24-09-17 23:54
autor: Emill
Oczywiście Marianie że herbatę, błąd poprawiony, Darz Bór. :)
ocena:
autor: Emill
25-09-17 08:41
Witam. Zdjęcie znalezione w aparacie,  po ostatnim upolowanym źyciowym odyńcu ,  styczeń,  połowa księżyca śnieg,  TV włączone,  ciepła kanapa,  gorąca  herbata, oglądanie ciekawych filmów, dokumentów,  -- nie to nie dla mnie kiedy taka pogoda,  knieja,  łono natury to jest to trzeba jechać.....  Dziękuję św.  HUBERCIE DB.
24-09-17 23:54
autor: Emill
Gratuluję, ale piłeś zapewne Herbatę.
ocena:
autor: mariandzik
25-09-17 08:29
Kolejny świt w łowisku i kolejna nadzieja na spotkanie jakiegoś ciekawego byka . W miejsce polowania dojechałem około godziny 5 .00 delektując się ciszą kończącej się nocy ,która regularnie przerywana była odgłosem grających w oddali byków. Granica pomiędzy nocą a dniem połączona z rykowiskiem jest tak fascynującym widowiskiem, to spektakl dla którego warto zarwać nie jedną noc. Załadowałem broń i szybkim krokiem ruszyłem drogą wzdłuż ściany lasu , co jakiś czas przystając nasłuchiwałem i przez szkła lornetki próbowałem odróżnić formy poroża widzianych byków , które w półmrocznej poświacie zlewały się w jednorodny zwarty kształt. Poranek był bardzo ciepły a delikatny wiatr wiał mi idealnie w twarz. Podchód okazał się na tyle skuteczny , że dwa walczące byki podszedłem na odległość około 30 kroków, z kolejnymi czteroma towarzyszącymi im bykami które głośno rycząc zagrzewały do walki te najmocniejsze byki. Spotykałem je w tym miejscu kilkakrotnie , lecz zanim słońce zaczęło się przedzierać przez noc byki prowadzone przez doświadczone licówki bezpiecznie wędrowały już po gęstym mrocznym lesie. Tym razem stanąłem im na ich drodze powrotu. Zaniepokojone łanie z trzech chmar postanowiły zmienić kierunek swojego codziennego zejścia wybierając drogę przez gęste trzciny rozpościerające się wzdłuż rzeki Drawy, przy której usytuowana jest niewielka przenośna ambonka. Widząc taki obrót sprawy ruszyłem nad rzekę . Dochodząc powoli do zwyżki usłyszałem w oddali głos stękającego byka. Gdy słońce zaczęło rysować pierwsze kontury dostrzegłem ciągnącą łanie a za nią w niewielkiej odległości jak po sznurku szedł On. Byk, regularny dziesiątak w wieku około 8 lat, który co jakiś czas delikatnie porykując zaznaczał swoją obecność . Doszedł do zwyżki na odległość około 40 metrów i stanął bokiem obserwując swoją wybrankę . Sztucer z którego jeszcze nigdy nie strzelałem oparłem o ambonę, serce waliło mi jak oszalałe. Umieściłem krzyż lunety na nasadzie karku i delikatnie opuszkiem palca nacisnąłem na spust. Głośny huk nowego Sauera 404 clasic sprawił iż nad trzcinami zapanowała raptowna cisza , a byk rażony kulą Geco Plus zwalił się w ogniu. Postanowiłem nie opuszczać ambony dając bykowi w spokoju spisać testament. Po kilku minutach trzciny nad Drawą znowu zaczęły żyć. Pod ambonkę przyszły kolejne dwa byki . Piękne -koronne. Odzywały się co jakiś czas prowadząc swoje łanie powoli w kierunku dziennej ostoi. Tym razem delikatnie nacisnęłam spust swojego aparatu który ciągle towarzyszy mi na każdym polowaniu. Darz Bór
20-09-17 08:12
autor: Basior 1
Gratuluję wspaniałego selekta. Piękny opis, ale nie podałeś wagi wieńca. DB
ocena:
autor: z77
25-09-17 08:28
Kolejny świt w łowisku i kolejna nadzieja na spotkanie jakiegoś ciekawego byka . W miejsce polowania dojechałem około godziny 5 .00 delektując się ciszą kończącej się nocy ,która regularnie przerywana była odgłosem grających w oddali byków. Granica pomiędzy nocą a dniem połączona z rykowiskiem jest tak fascynującym widowiskiem, to spektakl dla którego warto zarwać nie jedną noc. Załadowałem broń i szybkim krokiem ruszyłem drogą wzdłuż ściany lasu , co jakiś czas przystając nasłuchiwałem i przez szkła lornetki próbowałem odróżnić formy poroża widzianych byków , które w półmrocznej poświacie zlewały się w jednorodny zwarty kształt. Poranek był bardzo ciepły a delikatny wiatr wiał mi idealnie w twarz. Podchód okazał się na tyle skuteczny , że dwa walczące byki podszedłem na odległość około 30 kroków, z kolejnymi czteroma towarzyszącymi im bykami które głośno rycząc zagrzewały do walki te najmocniejsze byki. Spotykałem je w tym miejscu kilkakrotnie , lecz zanim słońce zaczęło się przedzierać przez noc byki prowadzone przez doświadczone licówki bezpiecznie wędrowały już po gęstym mrocznym lesie. Tym razem stanąłem im na ich drodze powrotu. Zaniepokojone łanie z trzech chmar postanowiły zmienić kierunek swojego codziennego zejścia wybierając drogę przez gęste trzciny rozpościerające się wzdłuż rzeki Drawy, przy której usytuowana jest niewielka przenośna ambonka. Widząc taki obrót sprawy ruszyłem nad rzekę . Dochodząc powoli do zwyżki usłyszałem w oddali głos stękającego byka. Gdy słońce zaczęło rysować pierwsze kontury dostrzegłem ciągnącą łanie a za nią w niewielkiej odległości jak po sznurku szedł On. Byk, regularny dziesiątak w wieku około 8 lat, który co jakiś czas delikatnie porykując zaznaczał swoją obecność . Doszedł do zwyżki na odległość około 40 metrów i stanął bokiem obserwując swoją wybrankę . Sztucer z którego jeszcze nigdy nie strzelałem oparłem o ambonę, serce waliło mi jak oszalałe. Umieściłem krzyż lunety na nasadzie karku i delikatnie opuszkiem palca nacisnąłem na spust. Głośny huk nowego Sauera 404 clasic sprawił iż nad trzcinami zapanowała raptowna cisza , a byk rażony kulą Geco Plus zwalił się w ogniu. Postanowiłem nie opuszczać ambony dając bykowi w spokoju spisać testament. Po kilku minutach trzciny nad Drawą znowu zaczęły żyć. Pod ambonkę przyszły kolejne dwa byki . Piękne -koronne. Odzywały się co jakiś czas prowadząc swoje łanie powoli w kierunku dziennej ostoi. Tym razem delikatnie nacisnęłam spust swojego aparatu który ciągle towarzyszy mi na każdym polowaniu. Darz Bór
20-09-17 08:12
autor: Basior 1
Pomorski Łowca, By strzelić takiego byka to samo potrzymanie stanowczo zamało.
ocena:
autor: Ziggy
25-09-17 01:01

Wróć do wyboru galerii <<poprzednie     następne>>

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
P&H Limited Sp. z o.o.