strona główna forum dyskusyjne


























Ostatnio dodane komentarze


Komentarze w/g numeru zdjęcia:
  
Słowa w komentarzach:
  
Komentarze użytkownika:
  


Kolejny świt w łowisku i kolejna nadzieja na spotkanie jakiegoś ciekawego byka . W miejsce polowania dojechałem około godziny 5 .00 delektując się ciszą kończącej się nocy ,która regularnie przerywana była odgłosem grających w oddali byków. Granica pomiędzy nocą a dniem połączona z rykowiskiem jest tak fascynującym widowiskiem, to spektakl dla którego warto zarwać nie jedną noc. Załadowałem broń i szybkim krokiem ruszyłem drogą wzdłuż ściany lasu , co jakiś czas przystając nasłuchiwałem i przez szkła lornetki próbowałem odróżnić formy poroża widzianych byków , które w półmrocznej poświacie zlewały się w jednorodny zwarty kształt. Poranek był bardzo ciepły a delikatny wiatr wiał mi idealnie w twarz. Podchód okazał się na tyle skuteczny , że dwa walczące byki podszedłem na odległość około 30 kroków, z kolejnymi czteroma towarzyszącymi im bykami które głośno rycząc zagrzewały do walki te najmocniejsze byki. Spotykałem je w tym miejscu kilkakrotnie , lecz zanim słońce zaczęło się przedzierać przez noc byki prowadzone przez doświadczone licówki bezpiecznie wędrowały już po gęstym mrocznym lesie. Tym razem stanąłem im na ich drodze powrotu. Zaniepokojone łanie z trzech chmar postanowiły zmienić kierunek swojego codziennego zejścia wybierając drogę przez gęste trzciny rozpościerające się wzdłuż rzeki Drawy, przy której usytuowana jest niewielka przenośna ambonka. Widząc taki obrót sprawy ruszyłem nad rzekę . Dochodząc powoli do zwyżki usłyszałem w oddali głos stękającego byka. Gdy słońce zaczęło rysować pierwsze kontury dostrzegłem ciągnącą łanie a za nią w niewielkiej odległości jak po sznurku szedł On. Byk, regularny dziesiątak w wieku około 8 lat, który co jakiś czas delikatnie porykując zaznaczał swoją obecność . Doszedł do zwyżki na odległość około 40 metrów i stanął bokiem obserwując swoją wybrankę . Sztucer z którego jeszcze nigdy nie strzelałem oparłem o ambonę, serce waliło mi jak oszalałe. Umieściłem krzyż lunety na nasadzie karku i delikatnie opuszkiem palca nacisnąłem na spust. Głośny huk nowego Sauera 404 clasic sprawił iż nad trzcinami zapanowała raptowna cisza , a byk rażony kulą Geco Plus zwalił się w ogniu. Postanowiłem nie opuszczać ambony dając bykowi w spokoju spisać testament. Po kilku minutach trzciny nad Drawą znowu zaczęły żyć. Pod ambonkę przyszły kolejne dwa byki . Piękne -koronne. Odzywały się co jakiś czas prowadząc swoje łanie powoli w kierunku dziennej ostoi. Tym razem delikatnie nacisnęłam spust swojego aparatu który ciągle towarzyszy mi na każdym polowaniu. Darz Bór
20-09-17 08:12
autor: Basior 1
To jest BYK,Gratuluję.D.B..
ocena:
autor: Ziggy
25-09-17 00:57
życia nie oszukasz  :-) jestem Januszem łowiectwa :-) Darz Bór
24-09-17 09:43
autor: Basior 1

ocena:
autor: Celka
24-09-17 21:44
Wrześniowa pełnia 2017 r, zapisuje sie do ksiązki pobytu myśliwych na p.indywidualne, pada na ściernisko po owsie, pogoda nie dopisuje kilkudiowe opady deszczu, jednak w niczym mi to nie przeszkadza bo jak to się mówi " pogoda jest dobra albo bardzo dobra ". Około godziny 21:00 za chmur wychodzi ksiezyc, rozświetlił pola , ścierniska, na ktorych i tak była już dobra widoczność oczywiscie zacząłem lustrować ściernisko , w pewnym momencie słyszę, jak odzywa się byk, porykuje delikatnie, nie widzę go , teren nie należy do najłatwiejszych , górki ,dołki , oczka wodne z szuwarami,  lustruje dalej, ale bezskutecznie, po jakiś 15 minutach odezwał sie już w zdecydowanie dalszej odległości, nie pokazując się, ale nic straconego , jest pełnia , są ścierniska , był byk , Piękne polowanie ,pomyślałem i nadal trwa!  Lustruje pole dalej , i tak co jakiś czas przez 1,5 godziny ,  to tu to tam gdzieś sarna , jadę lornetką dalej w prawą stronę patrzę JEST Dzik ! Pojedynek teren znam dobrze i powiedziakem to jest duzy dzik , odległość za duża , w jednej chwili zdecydowałem o podchodzie , bo też taki rozdział zakladałem wcześniej , pole jakieś 8-10 h , wszystkie warunki jakie kazdy myśliwy zna są spełnione , teraz tylko cicho podejsć  i też tak zrobilem odleglość 110 metrow , pozwoliła na oddanie bezpiecznego strzału, dzik padł w ogniu , głęboki oddech i wydech ,  po odczekaniu chwili , patrzę dzik " próbuje wstać ( jak sie pozniej okazalo dostal idealnie za łopatkę )  " poprawiam ,   strzał skuteczny , dzik spisuje testament, Dziękuje Św. Hubercie ! Za tego godnego zwierza z ktorym pozwoliłeś się spotkać, za byka ktorego slyszałem,  za księzyc,  za ściernisko,  za pogodę. Piękny Odyniec , waga po wypatroszeniu 153 kg  Darz Bór ( Pieczęć i złom oczywiście był, ale jak zrobilem jedno zdjecie to aparat zgasł )
15-09-17 12:45
autor: Emill

ocena:
autor: leszek kowalski
24-09-17 21:24

10-09-17 11:55
autor: gregor

ocena:
autor: dziktadzik
24-09-17 21:10
Wieczorne wyjście z Kolegą Marcinem i dwa wycinki na rozkładzie/ .Darz Bór
12-09-17 08:26
autor: Basior 1

ocena:
autor: dziktadzik
24-09-17 21:09
Sezon na rogacze zakończony tym myłkusem .Darz Bór
17-09-17 22:04
autor: Basior 1

ocena:
autor: dziktadzik
24-09-17 21:09
Strzelony podczas porannego podchodu :-) Darz Bór
17-09-17 22:06
autor: Basior 1

ocena:
autor: dziktadzik
24-09-17 21:09
Kolejny świt w łowisku i kolejna nadzieja na spotkanie jakiegoś ciekawego byka . W miejsce polowania dojechałem około godziny 5 .00 delektując się ciszą kończącej się nocy ,która regularnie przerywana była odgłosem grających w oddali byków. Granica pomiędzy nocą a dniem połączona z rykowiskiem jest tak fascynującym widowiskiem, to spektakl dla którego warto zarwać nie jedną noc. Załadowałem broń i szybkim krokiem ruszyłem drogą wzdłuż ściany lasu , co jakiś czas przystając nasłuchiwałem i przez szkła lornetki próbowałem odróżnić formy poroża widzianych byków , które w półmrocznej poświacie zlewały się w jednorodny zwarty kształt. Poranek był bardzo ciepły a delikatny wiatr wiał mi idealnie w twarz. Podchód okazał się na tyle skuteczny , że dwa walczące byki podszedłem na odległość około 30 kroków, z kolejnymi czteroma towarzyszącymi im bykami które głośno rycząc zagrzewały do walki te najmocniejsze byki. Spotykałem je w tym miejscu kilkakrotnie , lecz zanim słońce zaczęło się przedzierać przez noc byki prowadzone przez doświadczone licówki bezpiecznie wędrowały już po gęstym mrocznym lesie. Tym razem stanąłem im na ich drodze powrotu. Zaniepokojone łanie z trzech chmar postanowiły zmienić kierunek swojego codziennego zejścia wybierając drogę przez gęste trzciny rozpościerające się wzdłuż rzeki Drawy, przy której usytuowana jest niewielka przenośna ambonka. Widząc taki obrót sprawy ruszyłem nad rzekę . Dochodząc powoli do zwyżki usłyszałem w oddali głos stękającego byka. Gdy słońce zaczęło rysować pierwsze kontury dostrzegłem ciągnącą łanie a za nią w niewielkiej odległości jak po sznurku szedł On. Byk, regularny dziesiątak w wieku około 8 lat, który co jakiś czas delikatnie porykując zaznaczał swoją obecność . Doszedł do zwyżki na odległość około 40 metrów i stanął bokiem obserwując swoją wybrankę . Sztucer z którego jeszcze nigdy nie strzelałem oparłem o ambonę, serce waliło mi jak oszalałe. Umieściłem krzyż lunety na nasadzie karku i delikatnie opuszkiem palca nacisnąłem na spust. Głośny huk nowego Sauera 404 clasic sprawił iż nad trzcinami zapanowała raptowna cisza , a byk rażony kulą Geco Plus zwalił się w ogniu. Postanowiłem nie opuszczać ambony dając bykowi w spokoju spisać testament. Po kilku minutach trzciny nad Drawą znowu zaczęły żyć. Pod ambonkę przyszły kolejne dwa byki . Piękne -koronne. Odzywały się co jakiś czas prowadząc swoje łanie powoli w kierunku dziennej ostoi. Tym razem delikatnie nacisnęłam spust swojego aparatu który ciągle towarzyszy mi na każdym polowaniu. Darz Bór
20-09-17 08:12
autor: Basior 1

ocena:
autor: dziktadzik
24-09-17 21:09
Moje bronie obecnie.
17-09-17 21:33
autor: Hubert C

ocena:
autor: dziktadzik
24-09-17 21:05

24-09-17 08:40
autor: Basior 1

ocena:
autor: Darussi
24-09-17 18:12

Wróć do wyboru galerii <<poprzednie     następne>>

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
P&H Limited Sp. z o.o.