strona główna forum dyskusyjne


























Ostatnio dodane komentarze


Komentarze w/g numeru zdjęcia:
  
Słowa w komentarzach:
  
Komentarze użytkownika:
  



01-09-17 07:22
autor: Smyk"

ocena:
autor: obrazduszy
24-09-17 17:06

24-06-08 00:38
autor: Smyk"
O kurna jak na targu.. Tylko stolikow z kurkamibrak:d
ocena:
autor: Milosnik OHZ
24-09-17 16:57
życia nie oszukasz  :-) jestem Januszem łowiectwa :-) Darz Bór
24-09-17 09:43
autor: Basior 1

ocena:
autor: leszek kowalski
24-09-17 15:38

22-09-17 19:14
autor: Basior 1

ocena:
autor: sumada
24-09-17 15:31

24-09-17 08:40
autor: Basior 1

ocena:
autor: sumada
24-09-17 15:30

23-09-17 17:10
autor: fotogamrat

ocena:
autor: sumada
24-09-17 15:21

01-09-17 07:22
autor: Smyk"
Ale Kastor xD
ocena:
autor: labrador
24-09-17 15:05
Kolejny świt w łowisku i kolejna nadzieja na spotkanie jakiegoś ciekawego byka . W miejsce polowania dojechałem około godziny 5 .00 delektując się ciszą kończącej się nocy ,która regularnie przerywana była odgłosem grających w oddali byków. Granica pomiędzy nocą a dniem połączona z rykowiskiem jest tak fascynującym widowiskiem, to spektakl dla którego warto zarwać nie jedną noc. Załadowałem broń i szybkim krokiem ruszyłem drogą wzdłuż ściany lasu , co jakiś czas przystając nasłuchiwałem i przez szkła lornetki próbowałem odróżnić formy poroża widzianych byków , które w półmrocznej poświacie zlewały się w jednorodny zwarty kształt. Poranek był bardzo ciepły a delikatny wiatr wiał mi idealnie w twarz. Podchód okazał się na tyle skuteczny , że dwa walczące byki podszedłem na odległość około 30 kroków, z kolejnymi czteroma towarzyszącymi im bykami które głośno rycząc zagrzewały do walki te najmocniejsze byki. Spotykałem je w tym miejscu kilkakrotnie , lecz zanim słońce zaczęło się przedzierać przez noc byki prowadzone przez doświadczone licówki bezpiecznie wędrowały już po gęstym mrocznym lesie. Tym razem stanąłem im na ich drodze powrotu. Zaniepokojone łanie z trzech chmar postanowiły zmienić kierunek swojego codziennego zejścia wybierając drogę przez gęste trzciny rozpościerające się wzdłuż rzeki Drawy, przy której usytuowana jest niewielka przenośna ambonka. Widząc taki obrót sprawy ruszyłem nad rzekę . Dochodząc powoli do zwyżki usłyszałem w oddali głos stękającego byka. Gdy słońce zaczęło rysować pierwsze kontury dostrzegłem ciągnącą łanie a za nią w niewielkiej odległości jak po sznurku szedł On. Byk, regularny dziesiątak w wieku około 8 lat, który co jakiś czas delikatnie porykując zaznaczał swoją obecność . Doszedł do zwyżki na odległość około 40 metrów i stanął bokiem obserwując swoją wybrankę . Sztucer z którego jeszcze nigdy nie strzelałem oparłem o ambonę, serce waliło mi jak oszalałe. Umieściłem krzyż lunety na nasadzie karku i delikatnie opuszkiem palca nacisnąłem na spust. Głośny huk nowego Sauera 404 clasic sprawił iż nad trzcinami zapanowała raptowna cisza , a byk rażony kulą Geco Plus zwalił się w ogniu. Postanowiłem nie opuszczać ambony dając bykowi w spokoju spisać testament. Po kilku minutach trzciny nad Drawą znowu zaczęły żyć. Pod ambonkę przyszły kolejne dwa byki . Piękne -koronne. Odzywały się co jakiś czas prowadząc swoje łanie powoli w kierunku dziennej ostoi. Tym razem delikatnie nacisnęłam spust swojego aparatu który ciągle towarzyszy mi na każdym polowaniu. Darz Bór
20-09-17 08:12
autor: Basior 1
Gratuluję strzelenia wspaniałego byka, opis polowania wspaniały sztucer Sauer 404 też a ten labrador super. Widzę że Kolega lubuje się w Labradorach i ok. Ja lubuje się w Karelach i Jamnikach szorstkowłosych standard są super. Pozdr DB
ocena:
autor: Troper
24-09-17 14:39
życia nie oszukasz  :-) jestem Januszem łowiectwa :-) Darz Bór
24-09-17 09:43
autor: Basior 1

ocena:
autor: adiwoj
24-09-17 13:48
Kolejny świt w łowisku i kolejna nadzieja na spotkanie jakiegoś ciekawego byka . W miejsce polowania dojechałem około godziny 5 .00 delektując się ciszą kończącej się nocy ,która regularnie przerywana była odgłosem grających w oddali byków. Granica pomiędzy nocą a dniem połączona z rykowiskiem jest tak fascynującym widowiskiem, to spektakl dla którego warto zarwać nie jedną noc. Załadowałem broń i szybkim krokiem ruszyłem drogą wzdłuż ściany lasu , co jakiś czas przystając nasłuchiwałem i przez szkła lornetki próbowałem odróżnić formy poroża widzianych byków , które w półmrocznej poświacie zlewały się w jednorodny zwarty kształt. Poranek był bardzo ciepły a delikatny wiatr wiał mi idealnie w twarz. Podchód okazał się na tyle skuteczny , że dwa walczące byki podszedłem na odległość około 30 kroków, z kolejnymi czteroma towarzyszącymi im bykami które głośno rycząc zagrzewały do walki te najmocniejsze byki. Spotykałem je w tym miejscu kilkakrotnie , lecz zanim słońce zaczęło się przedzierać przez noc byki prowadzone przez doświadczone licówki bezpiecznie wędrowały już po gęstym mrocznym lesie. Tym razem stanąłem im na ich drodze powrotu. Zaniepokojone łanie z trzech chmar postanowiły zmienić kierunek swojego codziennego zejścia wybierając drogę przez gęste trzciny rozpościerające się wzdłuż rzeki Drawy, przy której usytuowana jest niewielka przenośna ambonka. Widząc taki obrót sprawy ruszyłem nad rzekę . Dochodząc powoli do zwyżki usłyszałem w oddali głos stękającego byka. Gdy słońce zaczęło rysować pierwsze kontury dostrzegłem ciągnącą łanie a za nią w niewielkiej odległości jak po sznurku szedł On. Byk, regularny dziesiątak w wieku około 8 lat, który co jakiś czas delikatnie porykując zaznaczał swoją obecność . Doszedł do zwyżki na odległość około 40 metrów i stanął bokiem obserwując swoją wybrankę . Sztucer z którego jeszcze nigdy nie strzelałem oparłem o ambonę, serce waliło mi jak oszalałe. Umieściłem krzyż lunety na nasadzie karku i delikatnie opuszkiem palca nacisnąłem na spust. Głośny huk nowego Sauera 404 clasic sprawił iż nad trzcinami zapanowała raptowna cisza , a byk rażony kulą Geco Plus zwalił się w ogniu. Postanowiłem nie opuszczać ambony dając bykowi w spokoju spisać testament. Po kilku minutach trzciny nad Drawą znowu zaczęły żyć. Pod ambonkę przyszły kolejne dwa byki . Piękne -koronne. Odzywały się co jakiś czas prowadząc swoje łanie powoli w kierunku dziennej ostoi. Tym razem delikatnie nacisnęłam spust swojego aparatu który ciągle towarzyszy mi na każdym polowaniu. Darz Bór
20-09-17 08:12
autor: Basior 1
Postanowiłem do tego zdjęcia dorzucić opowiadanie z polowania bo uważam że warto, Darz Bór
ocena:
autor: Basior 1
24-09-17 09:52

Wróć do wyboru galerii <<poprzednie     następne>>

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
P&H Limited Sp. z o.o.