strona główna forum dyskusyjne


























Pytał: Marek Szatański
Data: 28/10/2005
Publikacja: 01/11/2005
Pytanie: Myśliwy dokonał odstrzału jelenia byka i przywiózł tuszę do domu chwaląc się każdemu, że na noc ułożył tuszę brzuchem do dołu, aby nie dostały się do niego kruki. Następnego dnia odwiózł tuszę do skupu, który przyjął ją bez zastrzeżeń. Po jakimś czasie odbiorca zwierzyny przysłał do koła badanie weterynaryjne stwierdzające zaparzenie tuszy i wycofujące ją z produkcji. Czy w momencie gdy odbiorca nie zapłaci za jelenia to można obciążyć tymi kosztami tego myśliwego i czy jest na to jakaś podstawa?

Odpowiedź:
Z chwilą przyjęcia tuszy bez zastrzeżeń przez przedsiębiorstwo skupu, nie może ono przerzucać odpowiedzialności na koło za stan tuszy odkryty poźniej. Dowód przyjęcia tuszy Pz, w którym określa się stan tuszy przyjmowanej do skupu jest wystarczającym dowodem na poprawne postępowanie z tuszą myśliwego i ani koło, ani skup nie może podważać tego dokumentu. Teoretycznie, gdyby nawet myśliwy świadomie dostarczył do skupu tuszę zaparzoną, a skup się o tym nie zorientował, to przedsiębiorstwo skupu odpowiada za stan tuszy po przyjęciu, który potwierdziło za dobry w momencie przyjęcia.

Kołu nie pozostaje nic innego, jak domagać się zapłąay za tę tuszę i w żadnym przypadku nie powinno wyciągać konsekwencji wobec myśliwego. To, że myśliwy informował, że tusze położył na brzuchu, czy nawet, gdyby ktoś widział, że tak było, nie ma znaczenia, z chwilą, gdy skup przyjął tuszę jako pełnowartościową. Nie ma żadnych przesłanek, żeby stwierdzić, że tusza leżąca na brzuchu ma się zaparzyć, ani nie ma żadnego prawnego obowiązku myśliwego, żeby tusza leżała w ten czy w inny sposób do schłodzenia.

Inaczej jednak sprawa wyglądałaby, gdyby koło miało umowę z przedsiębiorstwem skupu, która pozwala na ocenę jakości tuszy już po dostarczeniu tusz do punktu skupu, np. w siedzibie przedsiębiorstwa. Jeżeli taki zapis jest w umowie z kołem, to przedsiębiorstwo skupu ma podstawę, żeby odmówić zapłaty. Jednak taka umowa jest wysoce niekorzystna dla koła i taką umowę na miejscu koła natychmiast bym wypowiedział i zawarł inną bez takiego warunku, albo związał się z innym punktem skupu. Nawet jednak w takim przypadku, brak jest podstaw, żeby obwiniać myśliwego o zaparzenie, nawet jak mówił, o położeniu tuszy na brzuchu. To w dalszym ciągu nie jest dowód, że myśliwy odpowiada za zaparzenie, a nie np. skup. któremu mogł się zapsuć agregat w miejscu skupu albo na
samochodzie chłodni i teraz próbuje jak najmniej na tym stracić odmawiając zapłaty za tuszę.

Jeżeli nie zachodzi przypadek, że umowa podpisana z przedsiębiorstwem skupu zawiera zastrzeżenia o badaniu jakości tuszy w siedzibie przedsiębiorstwa, to koło powinno domagać sie zapłaty nawet w postępowaniu sądowy i na pewno uzyska pozytywne orzeczenie sądu. Dowód z kwitu Pz jest niepodważalny i koło na pewno uzyska zapłatę za tę tuszę.

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Copyright(c) 2001-2018 P&H Limited Sp. z o.o.